Strona 19 z 36

Re: Orionek:-)

: 04 wrz 2018, 15:16
autor: fado123
No To mamy okazję żeby się napić :winko: 100 lat kotku :tort: :tort: :tort:

Re: Orionek:-)

: 04 wrz 2018, 15:20
autor: yamaha
I ode mnie najlepszego :tort: :kotek:

Re: Orionek:-)

: 05 wrz 2018, 22:20
autor: teodor
Bardzo,bardzo dziękujemy za życzenia :orkiestra:
Fotki z imprezy nie nadają się do publikacji :rotfl: Był szampan i potem wszyscy poszli spać :lol:
Ale jest parę fotek sprzed prawie chwili 8-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiamy serdecznie :)

Re: Orionek:-)

: 06 wrz 2018, 07:31
autor: Sonia
Piękne fotki, ślicznego misia :kotek:

Re: Orionek:-)

: 06 wrz 2018, 07:53
autor: asiak
Orionku dużo zdróweczka od cioci Asi i Pumpelków :kotek: :tort:

Re: Orionek:-)

: 06 wrz 2018, 10:53
autor: fado123
Cudny miś :serce: :serce: :milosc:

Re: Orionek:-)

: 14 paź 2018, 22:13
autor: teodor
Bardzo przepraszamy, że nie podziękowaliśmy za odwiedziny. Mieliśmy trochę problemów z dwójką i oczkiem. Chcieliśmy wprowadzić tylko mokre jedzonko, ale się nie dało. Suche bardzo lubi, mokre (gussto) je tylko świeżo otwarte. Pół puszki się wywala :oops: Cały czas się siebie uczymy :rotfl:
Obrazek

Obrazek

Re: Orionek:-)

: 14 paź 2018, 22:14
autor: fado123
Łooo jaki piękny :serce: :serce:
Ja z donkiem też miałam problem z mokrą karmą, długo szukaliśmy i je tylko schesir w galarecie tuńczyk , może u Swojego też spróbuj, a nóż się uda

Re: Orionek:-)

: 14 paź 2018, 22:26
autor: Sonia
Ja Gussto też dzielę na dwa dni. Drugą część przekładam do zamkniętego pojemniczka a na drugi dzień zalewam gorącą wodą i mieszam, aż będzie dobra temperatura (nie za ciepłe) i taką niemal zupę daję. W taki sposób u nas wchodzi moim futrom.

Re: Orionek:-)

: 14 paź 2018, 23:15
autor: teodor
fado123 pisze: 14 paź 2018, 22:14 Łooo jaki piękny :serce: :serce:
Ja z donkiem też miałam problem z mokrą karmą, długo szukaliśmy i je tylko schesir w galarecie tuńczyk , może u Swojego też spróbuj, a nóż się uda
Bardzo jest wybredny, bardzo :angry:
Sonia pisze: 14 paź 2018, 22:26 Ja Gussto też dzielę na dwa dni. Drugą część przekładam do zamkniętego pojemniczka a na drugi dzień zalewam gorącą wodą i mieszam, aż będzie dobra temperatura (nie za ciepłe) i taką niemal zupę daję. W taki sposób u nas wchodzi moim futrom.
Na niego, to nie działa. Czym dalej w las, tym więcej drzew :-///// Kiedyś mroziliśmy i było okej. Później mroziliśmy w małych plastikowych pojemniczkach i było okej :) Jak zaczął jeść więcej, to już nie mroziliśmy i też było okej. Jadł gussto super, kupacz ekstra. Mieliśmy problem z siuśkami, bo za mało pił i sikał (za duży ciężar moczu). Poprawiło się, bo dolewaliśmy do mokrego wody. Teraz wybrzydza i znów pije za mało :-///// Dopajamy ,ale jak nas nie ma, to nie je, nie pije i rzadko korzysta z kuwety.