Strona 19 z 60
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 04 lut 2016, 21:06
autor: Truskawka
Ja podobnie jak Agnieszka, od początku piją Żywiec Zdrój. W kranie czasem bez ostrzeżenia leci kolorowa woda, raz było skażenie salmonellą.
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 04 lut 2016, 21:18
autor: elsa
O kurczę, z kolorowych wód lubię tylko...wódkę <mrgreen> To w Gdańsku jest bardzo dobra woda, nie mam obaw, żeby napić się takiej z kranu, kotkom też smakuje i nic się nie dzieje.
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 04 lut 2016, 21:20
autor: Dorszka
We Wrocławiu też mamy bardzo dobrą, my pijemy tę samą, co koty, czyli z kranu <mrgreen>
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 04 lut 2016, 22:37
autor: Kamila
ja niestety kranówy nie podam sobie, więc tym bardziej nie kotu (beznadziejna w moim miejscu zamieszkania), kupuję dla siebie i kota mineralną nie źródlaną (źródlana wypłukuje minerały) i tak teraz przyszło mi do głowy, czy koty mogą pić wysokozmineralizowaną wodę, czy lepiej dawać jednak źródlaną lub przegotowaną?
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 04 lut 2016, 23:16
autor: Dorszka
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 05 lut 2016, 00:08
autor: Limonka
Czuję się jak McGyver ;) Po 20 minut szarpania się z pomką (jakby się zassała na amen) żeby ją otworzyć i umyć, w końcu się udało. Przeczyściłam, było trochę zamulone ale nie żeby jakoś strasznie....i tadam...chodzi <tańczy>
Spadł mi kamień z serca bo jak patrzyłam na tego mojego futrzaka podchodzącego do poidła i widzącego ze smutkiem że woda nie płynie to aż mnie serce bolało (chwilę by zajęło zanim by dosłali nową pompkę którą dzisiaj z rana zamówiłam).
Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
i nadal nie wiem czy i jak robić to płukanie octem...
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 05 lut 2016, 09:23
autor: elwiska3
Truskawka pisze:Ja podobnie jak Agnieszka, od początku piją Żywiec Zdrój. W kranie czasem bez ostrzeżenia leci kolorowa woda, raz było skażenie salmonellą.
Truskawko a my pijemy kraniankę <mrgreen> odkąd nad Pogorią był dystrybutor
http://www.dabrowskie-wodociagi.pl/pije ... kranu.aspx
zaczęłam sobie sprawdzać parametry wody i nie jest chyba żle

Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 05 lut 2016, 09:39
autor: Fusiu
Limonka pisze:
Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
Wyciąga się go od spodniej części. Ja pomagam sobie drugą stroną łyżki, bo inaczej można stracić paznokcia <roll>
To jest na zatrzask, więc po prostu należy użyć trochę siły <ok>
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 05 lut 2016, 09:59
autor: Limonka
Fusiu pisze:Limonka pisze:
Nadal tylko nie wiem jak zdjąć ten biały "tunel" żeby wyciągnąć kabel i wymienić pompkę na nową gdyby zaszła taka potrzeba, no ale to pewnie jak tatuś będzie przy okazji to rozkmini (on zawsze był mega techniczny <lol> )
Wyciąga się go od spodniej części. Ja pomagam sobie drugą stroną łyżki, bo inaczej można stracić paznokcia <roll>
To jest na zatrzask, więc po prostu należy użyć trochę siły <ok>
Tak mi bardziej wyglądało że od dołu niż od góry, próbowałam siłowo ale zrezygnowałam bo się bałam że połamię.....
Jak widać Catit ma to do siebie że może umyć go i łatwo bez wyjmowania pompki tak na co dzień, ale już rozłożenie od święta to wyższa szkoła jazdy <lol>
Re: Poidła automatyczne, fontanny
: 08 lut 2016, 16:14
autor: atomeria
No to zamienił stryjek siekierkę na kijek <lol> Przyszedł Drinkwell 360. Chodzi równie głośno jak ten zwykły Drinkwell (brzmi prawie identycznie), za to woda dużo głośniej chlupie! Cat Mate przy nim to bajka, wcale go nie słychać <oops>
Dziś mam jakiś pechowy dzień
Za to mam dobrą wiadomość dla użytkowników tego poidła - na 99% będzie pasowała do niego pompka od Cat Mate (kto używa, ten wie, że nie ma w zooplus pomki jako akcesorium wymienne).