Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 30 sie 2018, 17:05
Kciuki Małgosiu. Zoperujecie i zobaczycie co dalej. Każdy przypadek jest inny. Wiesz jak działać, my tu bedziemy kciukać.
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
O ile do tej pory się bardzo martwiłam to teraz jestem przerażona. Pani doktor bardzo sensowna, konkretna, śmiem twierdzić, że rozumiejąca naturę kota. Na początek wizyty poprosiła o rozebranie górnej części transportera i sobie Gatonek tak siedział "na swoim" ale wolny. My w tym czasie rozmawiałyśmy siedząc przy biurku. Tak spokojnego Gato w gabinecie to ja nie widziałam do tej pory. Nasza rozmowa, przeglądanie wyników trochę trwała, Gatuś miał czas się uspokoić. Jak przyszło do pobrania krwi i oględzin to poszło szybciutko bez żadnych problemów.