Gato Agilis Cattus*Pl
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Kciuki!!
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Cały czas 
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Małgosiu, Ty wiesz... 
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Najważniejsze że trafiłaś na sensownego weta. Trzymam ogromne kciuki, żeby udało się z terminem i z operacją 
Gatonku zrób ładnego kupala, żeby Panci nie martwić
Gatonku zrób ładnego kupala, żeby Panci nie martwić
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Trzymam! Za Gatonka, za kupkę i za skuteczne leczenie! 
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Nie mogę uwierzyć w to to co czytam. Małgosiu, z całych sił, najmocniej jak potrafię trzymam kciuki za Gatonka
Oby udało się jak najszybciej zoperować koteczka a potem niech już będzie tylko dobrze

- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Dziękuję Wam za wsparcie. Kciuki będą bardzo potrzebne. Sytuacja Gato wygląda źle, jest dość uzasadnione podejrzenie chłoniaka. Staram się wszelkimi siłami dostać do onkologa. Okazuje się, że terminy są tak potwornie odległe, że Gato może nie doczekać tak długiego terminu, a z całą pewnością każdy dzień zwłoki zmniejsza jego szanse na przeżycie. Dziś podjęłam decyzję, po rozmowie z kolejnym lekarzem, o kontakcie z jeszcze innym onkologiem. Jestem umówiona na telefon w poniedziałek rano, ma się znaleźć termin dla Gato. Mam nadzieję, że uda mi się spotkać z onkologiem jeszcze w przyszłym tygodniu. To jest teraz mój priorytet.
Niestety jestem kłębkiem nerwów, płaczę w najmniej dobrych momentach, dziś u weta to normalnie tak ryczałam, że nie mogłam wydusić o co mi chodzi. Szlag. Obym u onkologa fason trzymała... Ostatnia noc była wyjątkowo kiepska dla mojego misia, bolał go brzuszek, nie miał apetytu, zwymiotował, mruczał z bólu, no serce pęka. Nie wiem czemu wczoraj tak źle się czuł. Teraz już lepiej, śpi sobie obok, rozciągnięty swobodnie, nawet coś zjadł.
Niestety, Gato bardzo stracił na wadze, było 7,1kg, dzisiaj tylko 6,5kg.
Jestem tak ogromnie rozżalona, że po pierwszym usg zmarnowałam 4 tygodnie czekając na nie wiadomo co. Wet kazał czekać, a ja głupia czekałam. Mógł wspomnieć o rezerwacji terminu do onkologa. Wiem, że teraz już tego nie cofnę, ale trudno mi to z głowy wyjąć. I ciągle dręczę się pytaniem, dlaczego właśnie Gato? I sama sobie na nie odpowiadam. A dlaczego nie? Przecież tyle kotów, psiaków choruje tak poważnie.
Niestety jestem kłębkiem nerwów, płaczę w najmniej dobrych momentach, dziś u weta to normalnie tak ryczałam, że nie mogłam wydusić o co mi chodzi. Szlag. Obym u onkologa fason trzymała... Ostatnia noc była wyjątkowo kiepska dla mojego misia, bolał go brzuszek, nie miał apetytu, zwymiotował, mruczał z bólu, no serce pęka. Nie wiem czemu wczoraj tak źle się czuł. Teraz już lepiej, śpi sobie obok, rozciągnięty swobodnie, nawet coś zjadł.
Niestety, Gato bardzo stracił na wadze, było 7,1kg, dzisiaj tylko 6,5kg.
Jestem tak ogromnie rozżalona, że po pierwszym usg zmarnowałam 4 tygodnie czekając na nie wiadomo co. Wet kazał czekać, a ja głupia czekałam. Mógł wspomnieć o rezerwacji terminu do onkologa. Wiem, że teraz już tego nie cofnę, ale trudno mi to z głowy wyjąć. I ciągle dręczę się pytaniem, dlaczego właśnie Gato? I sama sobie na nie odpowiadam. A dlaczego nie? Przecież tyle kotów, psiaków choruje tak poważnie.
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Małgosiu powodzenia w boju o zdrowie Gatonka
przyj do przodu , rozpychaj się łokciami , a my tu kciuki potrzymamy

- agniecha
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1066
- Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Małgosiu 
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Mago
może Cię pocieszy, że chłoniaka da się wyleczyć, obserwuję na insta od paru lat jednego kotka, który kiedyś na to chorował. Mimo wszystko trzymam mocno kciuki, żeby to było coś banalniejszego 