Strona 183 z 262
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 31 sie 2018, 22:31
autor: Anka
Kciuki!!
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 11:06
autor: Luinloth
Cały czas

Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 11:27
autor: Miss_Monroe
Małgosiu, Ty wiesz...

Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 14:22
autor: Sonia
Najważniejsze że trafiłaś na sensownego weta. Trzymam ogromne kciuki, żeby udało się z terminem i z operacją

Gatonku zrób ładnego kupala, żeby Panci nie martwić

Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 14:41
autor: MoniQ
Trzymam! Za Gatonka, za kupkę i za skuteczne leczenie!

Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 15:30
autor: Becia
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 19:11
autor: Mago
Dziękuję Wam za wsparcie. Kciuki będą bardzo potrzebne. Sytuacja Gato wygląda źle, jest dość uzasadnione podejrzenie chłoniaka. Staram się wszelkimi siłami dostać do onkologa. Okazuje się, że terminy są tak potwornie odległe, że Gato może nie doczekać tak długiego terminu, a z całą pewnością każdy dzień zwłoki zmniejsza jego szanse na przeżycie. Dziś podjęłam decyzję, po rozmowie z kolejnym lekarzem, o kontakcie z jeszcze innym onkologiem. Jestem umówiona na telefon w poniedziałek rano, ma się znaleźć termin dla Gato. Mam nadzieję, że uda mi się spotkać z onkologiem jeszcze w przyszłym tygodniu. To jest teraz mój priorytet.
Niestety jestem kłębkiem nerwów, płaczę w najmniej dobrych momentach, dziś u weta to normalnie tak ryczałam, że nie mogłam wydusić o co mi chodzi. Szlag. Obym u onkologa fason trzymała... Ostatnia noc była wyjątkowo kiepska dla mojego misia, bolał go brzuszek, nie miał apetytu, zwymiotował, mruczał z bólu, no serce pęka. Nie wiem czemu wczoraj tak źle się czuł. Teraz już lepiej, śpi sobie obok, rozciągnięty swobodnie, nawet coś zjadł.
Niestety, Gato bardzo stracił na wadze, było 7,1kg, dzisiaj tylko 6,5kg.
Jestem tak ogromnie rozżalona, że po pierwszym usg zmarnowałam 4 tygodnie czekając na nie wiadomo co. Wet kazał czekać, a ja głupia czekałam. Mógł wspomnieć o rezerwacji terminu do onkologa. Wiem, że teraz już tego nie cofnę, ale trudno mi to z głowy wyjąć. I ciągle dręczę się pytaniem, dlaczego właśnie Gato? I sama sobie na nie odpowiadam. A dlaczego nie? Przecież tyle kotów, psiaków choruje tak poważnie.
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 19:14
autor: elwiska3
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 19:15
autor: agniecha
Małgosiu

Re: Gato Agilis Cattus*Pl
: 01 wrz 2018, 19:41
autor: Luinloth
Mago

może Cię pocieszy, że chłoniaka da się wyleczyć, obserwuję na insta od paru lat jednego kotka, który kiedyś na to chorował. Mimo wszystko trzymam mocno kciuki, żeby to było coś banalniejszego
