U nas było to samo, jak w zeszłym roku mieliśmy balkon w remoncie, to Khaleesi najpierw siedziała za lodówką cały dzień, a potem już głownie siedziała z nosem przy drzwiach balkonowych.
Panowie aż zrobili dziurkę w folii zabezpieczającej, żeby sobie kotek mógł ich podglądać (i odwrotnie), widać, że ją to ciekawiło
















