Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 17 mar 2014, 14:56
Karmelku, trzymaj się dzielnie 
U nas było to samo, jak w zeszłym roku mieliśmy balkon w remoncie, to Khaleesi najpierw siedziała za lodówką cały dzień, a potem już głownie siedziała z nosem przy drzwiach balkonowych.
Panowie aż zrobili dziurkę w folii zabezpieczającej, żeby sobie kotek mógł ich podglądać (i odwrotnie), widać, że ją to ciekawiło
U nas było to samo, jak w zeszłym roku mieliśmy balkon w remoncie, to Khaleesi najpierw siedziała za lodówką cały dzień, a potem już głownie siedziała z nosem przy drzwiach balkonowych.
Panowie aż zrobili dziurkę w folii zabezpieczającej, żeby sobie kotek mógł ich podglądać (i odwrotnie), widać, że ją to ciekawiło
















