Vitali II von Sturmcastle
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Vitali II von Sturmcastle
Hehe to masz naprawdę wyrozumiałych sąsiadów, albo faktycznie troszkę przygłuchawych <mrgreen>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Vitali II von Sturmcastle
Bez urazy, obstawiam to drugie <lol>Sonia pisze:Hehe to masz naprawdę wyrozumiałych sąsiadów, albo faktycznie troszkę przygłuchawych <mrgreen>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Vitali II von Sturmcastle
Pies psem (cudnym <zakochana> , ale psem)
Cos tu dawno kocich rozwazan - udokumentowanych zdjeciami - nie bylo, ja mowie <gwiżdże>
Cos tu dawno kocich rozwazan - udokumentowanych zdjeciami - nie bylo, ja mowie <gwiżdże>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
Re: Vitali II von Sturmcastle
- obiecam, ze nadrobię zaległości kocie.....
- na razie życie nas przygniotło....wczoraj Sapo miał prawie godzinny atak padaczkopodobny a własciwie trzy powracające ataki....byłam tak przerażona, że dopiero po ponad półgodzinie zaczęłam mysleć i zrobiłam mu wlewke przerywając te ataki....to było straszne przeżycie....
- powoli dochodzę do siebie, Sapo czuje się dobrze i nic nie wskazuje na przebyte nocne ataki...po konsultacjach doszliśmy do wniosku, że mogły je spowodować środki chemiczne w obrozy foresto i adventix przeciwkleszowy.....na forum owczarkowym było więcej takich przypadkow....
- z uwagi na 5 miesięczną przerwę w atakach postanowiliśmy nie sięgać jeszcze po luminal, zwiększam dawkę calm ide i odstawiamy całą chemię, czyli wracamy do fripeksu, który się nie wchłania do organizmu.....
- kociarnia czuje się dobrze aczkolwiek Tika i Muffin postanowili zrzucić trochę futra bo upały przyszły, więc czeszemy paskudy codziennie i mozemy robić skarpetki.....
- na razie życie nas przygniotło....wczoraj Sapo miał prawie godzinny atak padaczkopodobny a własciwie trzy powracające ataki....byłam tak przerażona, że dopiero po ponad półgodzinie zaczęłam mysleć i zrobiłam mu wlewke przerywając te ataki....to było straszne przeżycie....
- powoli dochodzę do siebie, Sapo czuje się dobrze i nic nie wskazuje na przebyte nocne ataki...po konsultacjach doszliśmy do wniosku, że mogły je spowodować środki chemiczne w obrozy foresto i adventix przeciwkleszowy.....na forum owczarkowym było więcej takich przypadkow....
- z uwagi na 5 miesięczną przerwę w atakach postanowiliśmy nie sięgać jeszcze po luminal, zwiększam dawkę calm ide i odstawiamy całą chemię, czyli wracamy do fripeksu, który się nie wchłania do organizmu.....
- kociarnia czuje się dobrze aczkolwiek Tika i Muffin postanowili zrzucić trochę futra bo upały przyszły, więc czeszemy paskudy codziennie i mozemy robić skarpetki.....
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Vitali II von Sturmcastle
Oj, Sapciu, trzymaj sie dzielnie, stworku 
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
Psinko kochana trzymaj się dzielnie <serce>
<serce>
Oktawia ma tez tą obroże i na szczęśćie jeszcze nic się nie działo , zawsze coś
Ada
współczuje przeżyć .
Jak dobrze ,że Sapcio ma taką Pancię
Miziaki dla kociarni i ciepłe głaski dla psiaczków

Oktawia ma tez tą obroże i na szczęśćie jeszcze nic się nie działo , zawsze coś
Ada
Jak dobrze ,że Sapcio ma taką Pancię
Miziaki dla kociarni i ciepłe głaski dla psiaczków
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Vitali II von Sturmcastle
Biedny Sapcio
Mam nadzieję, że nie będą go te ataki częściej męczyć
Mam nadzieję, że nie będą go te ataki częściej męczyć
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Vitali II von Sturmcastle
Biedny Sapcio
. Trzymam kciuki za jego zdrowko, aby napady sie nie pojawiały <ok>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Vitali II von Sturmcastle
Ada, tak mi przykro, że musicie przez to przechodzić
U psa mojego taty, weterynarz zdiagnozował padaczke, byłam raz przy ataku, nie wiedziałam co robić i jak się zachować. Widok straszny. Po roku poszukiwań i zmian weterynarzy, znaleźli specjaliste, ktróry kazał podawać psu przez miesiąć 2x dziennie poczwórną dawke ''bromku'' (od bromu- tego co kiedyś w wojsku podawali), po miesiącu zeszli na jedną pojedynączą dawke. To już jest 4 m-c jak Joker nie miał ani jednego ataku (miesiąc wczesniej było 9!).
Ja się na tym nie znam, nie wiem jak Sapcio jest leczony, może i u niego było to stosowane. W każdym razie, chcialam przekazac, co wiem.
Trzymajcie sie
Głaski dla Sapcia 
U psa mojego taty, weterynarz zdiagnozował padaczke, byłam raz przy ataku, nie wiedziałam co robić i jak się zachować. Widok straszny. Po roku poszukiwań i zmian weterynarzy, znaleźli specjaliste, ktróry kazał podawać psu przez miesiąć 2x dziennie poczwórną dawke ''bromku'' (od bromu- tego co kiedyś w wojsku podawali), po miesiącu zeszli na jedną pojedynączą dawke. To już jest 4 m-c jak Joker nie miał ani jednego ataku (miesiąc wczesniej było 9!).
Ja się na tym nie znam, nie wiem jak Sapcio jest leczony, może i u niego było to stosowane. W każdym razie, chcialam przekazac, co wiem.
Trzymajcie sie