Strona 184 z 196

Re: Jaskier

: 20 paź 2021, 22:46
autor: Jaskier
SUUUUUUKCEEEEEEEESSSSS!!!!!!!!!!!!!! :ok:
IMG_20211020_224223.jpg
teodor pisze: 20 paź 2021, 22:38 Ja mam jeszcze taki pomysł.
Pudełka kartonowe z wyciętą dziurą w kilku miejscach pokoju/mieszkania. Może nie ma dobrego bezpiecznego miejsca w jego mniemaniu. Możesz popróbować z wielkością takiego pudełkowego domku, nie wiem co Jaskierkowi bardziej pasi :) Ale w sumie, to nigdy nic nie wiadomo.
Trzymamy kciuki.
To jest tyle schowków, ze głowa mała... Co chwilę go gdzie indziej znajdowałem :lol:

Re: Jaskier

: 20 paź 2021, 23:09
autor: ozon
Forumowe kciuki to jednak mają moc :-D

Brawo, Kocie! :kotek:

Re: Jaskier

: 20 paź 2021, 23:32
autor: Luinloth
Smacznego Jaskierku :kotek:

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 00:24
autor: Dynastia
Uffff :kciuki: To w końcu na co zaskoczył ?

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 05:10
autor: Jaskier
Dynastia pisze: 21 paź 2021, 00:24 Uffff :kciuki: To w końcu na co zaskoczył ?
Na golonkę :lol:
Najpierw dostał ampułkę KalmVeta rozpuszczoną w Recovery liquid a później sam liquid.
Zlisił się na tuńczykowego Purizona.

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 07:51
autor: asiak
Brawo Jaskierku :kotek:
Dzielny kotek :kotek:

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 11:13
autor: Sonia
Tylko tak dalej kotełku :kciuki: :kotek:

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 14:21
autor: Becia
Super!!! Oby już teraz poszło z górki :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 15:19
autor: Karioka
Co za ulga.
Pewnie się odblokował przez tę "zupę".
Strasznie się cieszę :milosc:

Re: Jaskier

: 21 paź 2021, 19:04
autor: ozon
Przede wszystkim - jak sytuacja? Mam nadzieję, że wszystko zmierza ku dobremu.

I, sorry, że drążę, ale mnie to szalenie intryguje od wczoraj, bo kiedy Tajga jakiś czas temu miała epizod niejedzenia z powodu choroby, to była raczej szybka akcja. W piątek przestała jeść, w sobotę rano byliśmy u weta i dostaliśmy info, że po lekach powinna ruszyć z jedzeniem do wieczora. Jeśli nie, czekamy jeszcze tylko przez noc, a jeżeli dalej nic, to w niedzielę rano telefon i widzimy się w gabinecie. Na szczęście zaczęła jeść już w sobotę i nie było ciągu dalszego.

No i tak się zastanawiam, bo skoro
Jaskier pisze: 20 paź 2021, 20:45 Pani weterynarz była bardzo spokojna. W razie jakby nie jadł przez 3 kolejne dni, to obowiązkowy powrót, już z kotem i kroplówka.
to znaczy, że zdrowy kot, który nie je z powodu stresu, może nie jeść przez siedem dni bez żadnych konsekwencji zdrowotnych? I dopiero po tygodniu są wskazania do interwencji medycznej? Tak chyba wynikło z Waszej rozmowy?

Pytam nie bez powodu - koleżanka będzie przeprowadzała kota i też różnie może być.