Strona 186 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 26 wrz 2015, 20:24
autor: asiak
Ode mnie w sumie też całkiem po drodze <mrgreen> Soniu może razem się zabierzemy?

Re: Kaya & Tyson

: 26 wrz 2015, 20:27
autor: Sonia
asiak pisze:Ode mnie w sumie też całkiem po drodze <mrgreen> Soniu może razem się zabierzemy?
Asiu od Ciebie to już rzut beretem prawie <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 26 wrz 2015, 20:29
autor: asiak
Sonia pisze:
asiak pisze:Ode mnie w sumie też całkiem po drodze <mrgreen> Soniu może razem się zabierzemy?
Asiu od Ciebie to już rzut beretem prawie <mrgreen>
<rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 09:24
autor: Kasik
Sonia pisze:
asiak pisze:Ode mnie w sumie też całkiem po drodze <mrgreen> Soniu może razem się zabierzemy?
Asiu od Ciebie to już rzut beretem prawie <mrgreen>
O tak, od Asi to już tuż za rogiem :haha: :haha: To kiedy wpadacie? <lol>

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 11:03
autor: asiak
Kasik pisze:
Sonia pisze:
asiak pisze:Ode mnie w sumie też całkiem po drodze <mrgreen> Soniu może razem się zabierzemy?
Asiu od Ciebie to już rzut beretem prawie <mrgreen>
O tak, od Asi to już tuż za rogiem :haha: :haha: To kiedy wpadacie? <lol>
Ja tam mogę w każdej chwili, choćby i dziś.... a nie dzisiaj nie mogę, bo czekam na dziewczyny z ciastem <mrgreen> W związku z tym, że mamy do siebie tak blisko, to też zapraszam <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 15:58
autor: Yolla
Dziewczyny oczywiście, że Szczecin jest po drodze tylko trzeba wybrać odpowiednią <lol> <lol> <lol>

Wracajac do tematu spotkania to:
Kasia jest przesympatyczną, pozytywną i otwarta osóbka. Miałam wrażenie, że znamy się hohoho a muszę zaznaczyć że jestem osobą aspołeczna z dystansem do nowopoznanych osób <mrgreen>
Kociszony superaste! Tayson przystojniak rzeczywiście zbliżył się na wyciągnięcie ręki i nawet mnie obwąchał :-) dwa razy. Dzielny kotek :kotek:. Chociaż nie był zbyt zadowolony, że ciągle za nim łażę <diabeł>
Kaycia śliczna naburmuszona panienka ma świetnie wyćwiczoną pozycją "na surykatke" jak domaga się Pańciowych mizianek. Mnie potraktowała gorzej niż moje buty bo przy nich przynajmniej trochę posiedziała a mnie olała <lol> <lol> <lol> .

Kasiu, jeszcze raz dziękuję bardzo za przemiłą gościnę :roza: :roza: :roza:
Bardzo się cieszę, że mogłyśmy się spotkać.
Oddzielne podziękowania Twojemu przystojnemu mężowi <mrgreen> , że zechciał być przewodnikiem po Szczecinie i kierowcą w jednym :roza: :roza: :roza: .

Do zobaczenia, tym razem w Białymstoku <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 19:22
autor: Kasik
asiak pisze:Ja tam mogę w każdej chwili, choćby i dziś.... a nie dzisiaj nie mogę, bo czekam na dziewczyny z ciastem <mrgreen> W związku z tym, że mamy do siebie tak blisko, to też zapraszam <mrgreen>
Kurde, pewnie już pożarte Asiu, następnym razem daj znać zanim wstawisz ciacho do piekarnika bo ja lubie cieplusie <mrgreen> <roll>

Yollu :kiss:
Yolla pisze: Miałam wrażenie, że znamy się hohoho a muszę zaznaczyć że jestem osobą aspoleczna z dystansem do nowopoznanych osób <mrgreen>
Oooo, to zdanie lubię najbardziej <rotfl> Ze się znamy od dawna to wiadomo <mrgreen> Ale to "aspołeczna" to ma jakieś powiązanie ze "Społem"?
Bo jakoś nie do końca rozumiem, o co ci chodzi Yollu :haha: :haha: :haha:
Nawet mój małżonek gadał przy Tobie jak najęty <lol> Chciałabym żeby otaczaly mnie same 'aspołeczne" osoby jak Ty,
jakie moje życie byloby wtedy fantastycznie sympatyczne <roll> <lol> :roza: :roza: :roza:
Yolla pisze:Kociszony superaste! Tayson przystojniak rzeczywiście zbliżył się na wyciągnięcie ręki i nawet mnie obwąchał :-) dwa razy. Dzielny kotek :kotek:. Chociaż nie był zbyt zadowolony, że ciągle za nim łażę <diabeł>
Kaycia śliczna naburmuszona panienka ma świetnie wyćwiczoną pozycją "na surykatke" jak domaga się Pańciowych mizianek. Mnie potraktowała gorzej niż moje buty bo przy nich przynajmniej trochę posiedziała a mnie olała <lol> <lol> <lol> .
Tyson :kotek: sama jestem dumna z mojego bohatera i że nie musialaś podziwiać wnetrza szafy żeby przy okazji zobaczyć kawałek kota <lol>
Kaycia :kotek: prawda, ze ślicznie wycwiczyła pozycję surykatki? Stanowczo za krótko u nas byłaś Jolu, myślę, że
jeszcze chwila i też dałaby się wymiziać :-> Kochane moje kotuchy plamy nie dały, tyle im tłumaczyłam, że ciocia z daleka
i ze mają się porządnie zachowywać <lol>
Yolla pisze:Oddzielne podziękowania Twojemu przystojnemu mężowi <mrgreen> , że zechciał być przewodnikiem po Szczecinie i kierowcą w jednym :roza: :roza: :roza: .
Pęknie z dumy jak mu to powiem, ale niech się cieszy, a co <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 19:42
autor: maga
Może i dla mnie kiedyś ten Szczecin będzie po drodze ;) pozdrowienia :roza:

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 19:59
autor: Kasik
Madziu, wierzę w to, że będzie :kiss: Jak to napisala Yolla, trzeba wybrac odpowiednią drogę <mrgreen>

Re: Kaya & Tyson

: 27 wrz 2015, 20:24
autor: Kasik
Dziewczyny, wrzucilam filmik z Kaya w watku zdrowie, jutro idziemy do lekarza. Dziwnie się krztusi, w weekend te ataki
się nasiliły, nie wiem, co się dzieje :(((( Zajrzyjcie prosze, moze mial ktos podobna sytuacje?
Pokazemy filmik lekarzowi, mam nadzieje, ze pomoże :(((( :kotek: