Leon jest fantastycznym kotem. Wiedziałam to już dawno, a dziś mnie w tym utwierdził. Całą drogę nie miauknął ani razu. Zapięty był z tyłu na środkowym siedzeniu. Patrzył przez przednią szybę na to co mijaliśmy. U lekarza, anioł nie kot. Zanim pani doktor z nami porozmawiała, już zdążyła się zachwycić Leosiem. Jak przystępowała do badania, to powiedziała: żebyś ty był zdrowy.
Było mi strasznie miło, kiedy sama lekarka mówiła, że ogromnie się cieszy, że właśnie ten kot jest zdrowy.
Dziewczyny, ja jestem Wam ogromnie wdzięczna za kciuki, za dobre słowo, za optymizm, którego mi zabrakło. Jestem Wam wdzięczna, że w tych niezwykle trudnych dla mnie chwilach byłyście ze mną. Dziękuję Wam ogromnie
