Nie przepraszaj, ja też nie przepadam za małymi ujadaczami <lol> a te torebkowe są dla mnie ogólnie delikatnie mówiąc mało atrakcyjne. Wybór tej akurat rasy był jednak celowy, mały piesek, którego można zabrać wszędzie ze sobą, niby mało je (nieprawda), załatwi się w razie czego do kuwety i będzie przytulaskiem dla 60- letniego pana i jego żony. U hodowcy zapoznałyśmy się z mamą malucha i ta jak typowa przedstawicielka swej rasy była jak to określiłaś szczurkiem z dużymi oczami <lol> ale już piesek nastolatek powolił mnie na kolana, może nie wygladem ale przyjacielskim nastawieniem. A gdy zobaczyłyśmy małego to już moje nastawienie do tej rasy uległo zmianie całkowicie (co nie znaczy, że sama chciałabym mieć takiego ogryzka w domu).
Że koty to wiadomo - boskie <zakochana> <zakochana> <zakochana> , ale psiunia - słodziaczek, a imię - wymawiając je odrazu człowiek widzi...maleńkiego okruszka <lol>
Wiecie co- bedzie u nas druga mała psinka <lol> , zwariowała tym razem moja siostra. Chłopczyk jest jeszcze maleńki, zmiana domu w połowie października. Jest biały w czekoladowe łatki. Wariactwo jakieś <lol> .
manita pisze:Wiecie co- bedzie u nas druga mała psinka <lol> , zwariowała tym razem moja siostra. Chłopczyk jest jeszcze maleńki, zmiana domu w połowie października. Jest biały w czekoladowe łatki. Wariactwo jakieś <lol> .
Tej samej rasy co Bruno? To okruszek psi kolejny będzie :-) .