O rany, nie mogłam znaleźć własnego wątku. Ale go zaniedbałam. <strach>
Chyba czas się przypomnieć i pokazać, że wszystkie futra nadal w domu, w całkiem dobrej kondycji. Zdjęcia niestety z komórki, ale wybaczcie, zanim złapię aparat to młody i futra gdzieś znikają.
Drapaczek przyjęty już całkowicie, można by rzec, że chłopaki przepychają się do niego.
i czasami jeszcze miłość zakwitnie.
i na koniec dla kochanych e-cioteczek mały łobuz.

[/quote]