Strona 188 z 262

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 15:23
autor: Sonia
Małgosiu nie mam słów, które by mogły Cię pocieszyć. Przytulam z całych sił :hug:
Może operacja zmieni jeszcze scenariusz na lepszy, niż teraz wetka przewiduje. Trzymam mocno kciuki za to :kciuki: :kciuki: :kciuki: i za to, żeby misiu mógł jak najdłużej być z Tobą.

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 15:32
autor: agniecha
Małgosiu :hug:
Przytulam z całych sił :hug:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 15:41
autor: MoniQ
Mocno wierzę że Gato będzie jak Kolorek i wymknie się statystykom... :kciuki: :kotek:
Oby było tak jak pisze Sonia i operacja zmieniła scenariusz na bardziej pozytywny! :kciuki:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 15:52
autor: Luinloth
:hug: :hug: :hug:
Średnia to tylko wartość statystyczna, a nie wyrok, przecież może być dużo lepiej. Może się też po operacji okazać, że Gatonek będzie całkiem zdrowy.
Mimo wszystko, zawsze trzeba mieć nadzieję. Przeczytaj o tym kocie, o którym mówiłam wcześniej: https://nalacat.com/white-coffee-cat-cat-beat-cancer/ :serce: A ja tymczasem dalej potrzymam kciuki. :kciuki:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 15:57
autor: maga
Małgosiu przytulam Cie bardzo mocno.
Wiem , że nic nie jest w stanie Cię pocieszyć.

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 16:23
autor: Becia
Małgosiu :hug: :hug: :hug: :hug: :hug:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 16:31
autor: ozon
I ja przytulam Cię, Małgoś, z całej siły :hug:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 16:50
autor: Limonka
U Bryśki swego czasu też było podejrzenie chłoniaka. To się nie potwierdziło, ale nowotwór tak czy siak nas nie ominął.

Mago, musisz myśleć pozytywnie, jakkolwiek to trudne. Tak, chłoniaka nie da się wyleczyć (znaczy da się za pierwszym razem, ale statystycznie po jakimś czasie jest nawrót), ale nam tłumaczyli, że z drugiej strony po pierwsze to jest rodzaj nowotworu, który w miarę dobrze reaguje na leczenie, koty zazwyczaj całkiej nieźle znoszą chemię. A nawrót to znowu- średnia statystyczna. Vetka znała przypadki kiedy okres remisji potrwał kilka lat. To zawsze coś.

Zwierzęca medycyna też idzie do przodu, mogą się pojawić nowe opcje. Jak nie jutro to może pół roku, za rok....

Vetka opowiadała mi też przypadek starszej Pani, która kiedyś przyszła z kotem, który naprawdę źle wyglądał, mega schudł. Po badaniach okazało się, że jest rozsiany proces chorobowy w płucach. Veci chcieli kotu pomóc odejść, Pani poprosiła o jakieś leki, żeby mogła przez kilka dni się z kotem pożegnać i przygotować. Dali chyba steryd, już nie pamiętam, ale jak się okazało na tych lekach kot odżył, zaczął nabierać masy, jak go potem widywali na wizytach raz na jakiś czas to by w życiu nie powiedzieli że jest tak poważnie chory. Ten kot przeżył jeszcze ponad 2 lata.

Nadzieja, wiara i miłość to naprawdę potężna siła. Kciuki za przyszły tydzień. :kciuki: :kotek:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 18:04
autor: Mago
Mamy termin operacji, najbliższy wtorek godzina 13.

Wiecie, Gaton tak dobrze wygląda. To prawda że schudł, ale też ja mu całkiem dietę zmieniłam. Jadł wcześniej rc fibre. Teraz tylko gusto przeobficie podlewane wodą, w sumie to takie zupy. Pan doktor dziś powiedział, że kotek dobrze wygląda, wyniki krwi też ma bardzo ładne. Dziś ważony przed wizytą i na wadze 6,6kg, 6 dni temu było 6,5kg.

To jest taki przekochany, dobry, mądry kot.

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 07 wrz 2018, 18:31
autor: madziulam2
Gosiu wierzę, że zrobisz wszystko co w Twojej mocy!!!!