Dziękuję Wam

Z waszym wsparciem jest mi znacznie lepiej.
Wczoraj byliśmy na badaniu serduszka. Serduszko ok, żadnych problemów się nie doszukano. Gaton raczej w dobrej formie, ale znów, po tygodniu bezproblemowego robienia kupy mamy zaparcie. Wchodzi na kuwetę, napina się i nic. W domu jesteśmy przygotowani na dziś i kolejne, pooperacyjne dni. Ja dostałam urlop, TŻ pozamieniał się w pracy i też w domu. Jedziemy na 13. Najbardziej boję się, że go otworzą i zastaną sytuację której nie da się operować. Tak więc operacja nic nie da, a tylko przyniesie Gatonowi zbędne cierpienie. Ale nie ma innej drogi by zobaczyć z czym się borykamy.