Strona 20 z 69

: 11 paź 2011, 21:06
autor: Dorszka
Jesteśmy w domu. Pierwszą bitwę mamy wygraną - Jabbar wytrzymał i przeżył operację. Przed nim jeszcze długa droga, ale i lekarze, i my, jesteśmy dobrej myśli.

U Jabbarka zdiagnozowano guz w śródpiersiu, uciskający bardzo poważnie serce. Nie będę Wam opisywała całej drogi diagnostycznej, bo była długa i żmudna, od, wydawałoby się, banalnej infekcji, po będącego wyrokiem naczyniaka bądź chłoniaka. Po drodze trzeba było wyeliminować problemy z sercem, bo i takie podejrzenie w pewnym momencie było, książkę byśmy z Joasią napisały o naszych wędrówkach od lekarza do lekarza. Jestem wdzięczna Joasi, że podjęła potwornie trudną decyzję, żeby jednak Jabbarka operować - po dwóch biopsjach, cienko i grubo igłowej, które nie wykazały żadnych paskudnych komórek, lekarze zgodzili się operować, chociaż to operacja obciążona ogromnym ryzykiem, bo związana z otwarciem klatki piersiowej i gmeraniem przy samym sercu. Wiem, jakie to było dla niej trudne, bo lekarze cały czas nas uprzedzali, że to bardzo trudna operacja, i że Jabbar może jej zwyczajnie nie przeżyć.

Lekarze zaskoczeni byli wielkością Jabbara, ale to akurat uznali za atut. Wsparli mnie w okrzykiwaniu Joasi, że warstwę tłuszczyku to już naprodukował sobie więcej niż wystarczającą <diabeł> W każdym razie przez operację udało się Jabbarka przeprowadzić, potem wybudzić - najbardziej lekarze obawiali się właśnie tego elementu. Prawda po otwarciu okazała się zupełnie inna niż diagnoza - w środku nie było guza, a coś, co wydawało się wykluczone już na początku drogi - przepuklina osierdziowa, a w niej spory kawałek wątroby, uciskający na serce. Otworek był tak malutki, że chirurg musiał go powiększyć, żeby przerzucić wątrobę na właściwą stronę. W każdym razie wszystko zostało prawidłowo pozszywane i poustawiane na swoim miejscu. Teraz Jabbar musi przetrwać ból, nieporównywalny z tym, według słów lekarza, z czym muszą sobie poradzić koty po typowych, brzusznych operacjach. Otwarta została klatka, przecięty mostek, potem jeszcze jama brzuszna, gdy okazało się, z czym mamy do czynienia. Pocięta i pozszywana jest przepona, każdy oddech jest dla Jabbarka okropnym bólem. Jest otępiały po dużych dawkach środków przeciwbólowych, i lekarze mówią, że ból i stres z nim związany to teraz największe dla niego wyzwanie. Byliśmy na zastrzyku o 19, na kolejny jadę jutro o 10.

Wasze kciuki są nadal bardzo, bardzo potrzebne :kotek:

: 11 paź 2011, 21:12
autor: Sonia
Niesamowita historia :-| Trzymam wielkie kciuki, żeby Jabbarek przetrwał i wytrzymał ten najgorszy teraz etap rekonwalescencji. Mam nadzieję, że wyzdrowieje. Trzymajcie się dziewczyny :hug: Wyobrażam sobie co musiałyście przeżywać czekając na efekt operacji i wybudzenie Misiaczka :kotek:

: 11 paź 2011, 21:13
autor: pudelek
Biedny Jabarek. :kotek: :kotek: :kotek: Najważniejsze że dzielnie przetrwał operację.Głaski dla Jabarka i dla Was :hug:

: 11 paź 2011, 21:16
autor: anias
O Boże biedny koteczek... ;-( Myślę o nim od rana i będę dalej myślami z Jabbarkiem i z Wami - trzymam mocno kciuki i wierzę że będzie dobrze - najgorsze już za Wami i teraz będzie już tylko lepiej!!! Po prostu nie ma innej opcji!!
Trzymajcie się!!! <serce> :ok: <serce> :ok: <serce> :ok: <serce> :ok: <serce>

: 11 paź 2011, 21:16
autor: madziulam2
jeny, jak mi przykro... Jabbarku trzymaj się... Asiu i Dorszko Wy też

: 11 paź 2011, 21:16
autor: beniagor
Trzymam jeszcze mocniej <ok> najważniejsze że się wybudził, biedny jak mu to wszystko wytłumaczyć, że to dla jego dobra. Będzie dobrze :kotek: :kotek: :kotek:

: 11 paź 2011, 21:28
autor: Dorota
myślałam, że nie dotrwam do wieści :-| ściskam Was najmocniej w świecie :hug: :hug: , oczywiśćie najczulej Jabbarka <serce> <serce> naszą kochaną kremusiową kitę i dalej zaciskamy pięści i łaputy :kotek:

: 11 paź 2011, 21:43
autor: kinus
wciaz przesylam cieple mysli

: 11 paź 2011, 21:43
autor: AgnieszkaP
Zuszek Jabbarek :kotek: Tak trzymaj koteczku, już za chwilę nie będzie bolało. Dorszko, Joasiu trzymajcie się!!! Z całych sił trzymam kciuki, żeby kochany miś szybko wrócił do zdrowia <ok>

: 11 paź 2011, 21:43
autor: Ula
:kotek: :kiss: