Strona 20 z 452
: 12 maja 2012, 09:34
autor: AgnieszkaP
Brono bardzo przypomina mi mojego Carlosa, no brat bliźniak <lol>
Wyglądają z Carloskiem niemal identycznie <zakochana>
U nas nie ma nad ranem miauku prosto do ucha, ale też ok. 7 jest chodzenie wokół łóżka i "gruchanie", takie kocie gadanie - aż do skutku, czyli wybudzenia pańci
Potem Carlos, podobnie jak Brono, wędruje do kuchni na śniadanie
Następnie, jak Brono, udaje się do łazienki do ulubionej miseczki z wodą :-)
Carlos zapomina o poprawieniu wąsów <lol>
No a potem wyleguje się caaaały dzień!
Muszę tu częściej zaglądać <serce>

: 12 maja 2012, 09:37
autor: yamaha
Chcemy dowodu (prosimy o zdjecia!

)
: 12 maja 2012, 09:45
autor: margita
Julcik pisze:Jaki wielki! Pięęękny <zakochana>
A jak się spało <diabeł> <mrgreen>
hihi ...
tak się wciskałam, że Brono dostał focha i przeniósł się na swoje kolejne miejsce do spania, jakim jest półka przy wannie :-P oczywiście ma tam swój dyżurny ręczniczek na którym mu mięciutko ...
jeju jak to piszę to sama w to nie wierzę

przeciwnicy kotów pomyśleliby że upadłam chyba na głowę
całe szczęście, że wszyscy na tym forum są kotozakręceni i nie tylko koto ... <mrgreen>
a po porannych zawirowaniach, do tej pory odsypia noc na połówce TŻ-ta, który wybył rankiem do pracy <lol>
tak więc łóżko wciąż ma najwięcej punktów w rankingu miejsc do spania
całe szczęście, że pokój nie za duży i nowa kanapa dla kota nie wchodzi w grę <lol>
: 12 maja 2012, 09:50
autor: margita
AgnieszkaP pisze:Brono bardzo przypomina mi mojego Carlosa, no brat bliźniak <lol>
Wyglądają z Carloskiem niemal identycznie <zakochana>
U nas nie ma nad ranem miauku prosto do ucha, ale też ok. 7 jest chodzenie wokół łóżka i "gruchanie", takie kocie gadanie - aż do skutku, czyli wybudzenia pańci
Potem Carlos, podobnie jak Brono, wędruje do kuchni na śniadanie
Następnie, jak Brono, udaje się do łazienki do ulubionej miseczki z wodą :-)
Carlos zapomina o poprawieniu wąsów <lol>
No a potem wyleguje się caaaały dzień!
Muszę tu częściej zaglądać <serce>

ooo trzeba to sprawdzić, może mają wspólnych przodków <mrgreen>
muszę poszperać w papierach bo nie pamiętam kto był tatusiem ... a chyba tylko po tatusiu mogą występować takie cechy charakteru <lol>
: 12 maja 2012, 10:41
autor: Miss_Monroe
cuuuuudo! no proszę, warto było wczoraj molestować słownie o nowe zdjęcia <tańczy> wiemy co działa na Panią pięęęęęęęknego Bronusia <zakochana> jaki on jest cudnie puchaty <roll> !
: 12 maja 2012, 11:12
autor: Joanna P.
Elegant poprawiający wąsy rozbawił mnie w to pochmurne przedpołudnie <lol> Piękny kocurro <zakochana>
Oj, muszę przyznać, że moje futerka są lepiej wychowane - czekają grzecznie aż wstanę, nie ma mowy o pobudkach o 6 rano <diabeł>
: 12 maja 2012, 11:15
autor: Miss_Monroe
Joanna P. pisze:Elegant poprawiający wąsy rozbawił mnie w to pochmurne przedpołudnie <lol> Piękny kocurro <zakochana>
Oj, muszę przyznać, że moje futerka są lepiej wychowane - czekają grzecznie aż wstanę, nie ma mowy o pobudkach o 6 rano <diabeł>
to jesteś szczęściarą:) ja mam pobudkę codziennie o 5.16. Bentley nawet weekendów nie uznaje

: 12 maja 2012, 11:32
autor: Sonia
Hehe jaki Brono elegant, bez poprawiania wąsików nie będzie się pokazywał taki rozczochrany <lol>
: 12 maja 2012, 11:37
autor: margita
<lol>
jak twardo udaję, że nic nie słyszę i się nie ruszam - to odpuszcza i czeka ...
ale tylko jak się ruszę - to koniec <mrgreen>
miauczy przy uchu, robi baranki - no i mięknę niestety
a że codziennie rano wstaję o 6.10 to przyzwyczajona bestia jest ... <lol>
potem słodko zasypia, a mi się raz udaje a innym razem już nie (w weekendy oczywiście) :-P
: 12 maja 2012, 11:43
autor: Sonia
U mnie na szczęście nikt się nie upomina o jedzonko rano. Może to dlatego, że koty od początku nauczone, że jak rano wstaję to najpierw idę do łazienki posiedzieć, przy okazji koty poczeszę w wannie (najlepiej opanować potem te kłaczki), a na samym końcu, jak już jestem ubrana, uczesana, idę do kuchni i daję śniadanko. Dlatego moje miśki nigdy nie kojarzą budzenia i wstawania z jedzeniem, więc nie upominają się, nawet w weekendy.