Re: Khaleesi
: 13 cze 2013, 11:53
"zimny ogon" <rotfl>
A wczoraj Kalutek został porządnie wyczesany i jakoś od razu "wyszlachetniała"..... ;)
A wczoraj Kalutek został porządnie wyczesany i jakoś od razu "wyszlachetniała"..... ;)
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Zależy od podejścia... Ponieważ Kalutek uwelbia być noszony na rękach, to większość zabiegów u nas jest wykonywanych na zasadzie: Pańcia trzyma na rączkach a Pańcio działa (oczka myje, pazurki przycina) i ten model się sprawdza. Bo jak znienacka podchodzę ze szczotą to Kalutek ucieka, no bo co za czesanie bez tego całego rytuału..?Karola pisze:Kalutku, a Ty się dajesz tak bezproblemowo czesać? Jeśli jesteś Burbkowym przeciwieństwem to pewnie dajesz..

Kaliśka... <zakochana> Strażnik Teksasu, tylko bez rudej grzywy!ale pewnie podskoki, wyskoki i pólobroty potrafi robic lepiej niz sam Chuck NorrisMoniQ pisze:Żeby nie pisać dwa razy tego samego, a że bardzo chcę Wam to pokazać to pozwolę sobie linka wkleić: http://khaleesinaszkot.blogspot.com/201 ... ronny.html