Strona 20 z 366
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:16
autor: Beate
Slonick pisze:Jak tam ida spacery kontrolowane? I gdzie wychodzicie?
Na razie uczymy się chodzić w osprzęcie,chociaż zwiedzaliśmy też taras (niestety :-) jest duży i nie bardzo wiem jak go osiatkować i co na to mój szanowny TŻ <mrgreen> ).To tak na zachętę,żeby szeleczki dobrze się kojarzyły.
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:20
autor: Beate
Julcik pisze:Ale pięknie się te szeleczki odcinają od czekoladowego futerka!
Jak zdrówko Wedelka?
A dziękujemy,katarku jako takiego niema,samopoczucie chyba dobre,ale oczka nie są takie jak należy. W poniedziałek rano jedno oczko miał przymknięte i zaropiałe,wieczorem było już o.k.,wczoraj cały dzień też ,a dzisiaj rano znowu mu zaropiało

Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:21
autor: Slonick
No to czekam na foto i tekstorelacje z postepow i efektu finalnego.
Ja mimo wszystko chyba sie nie zdecyduje. Niech im bedzie jak najlepiej ale w domu.
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:23
autor: Julcik
Mam nadzieję, że Xavier zaaprobuje spacery tak jak mój Avari :-)
Trzymam kciuki za oczka <ok>
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:32
autor: Beate
Dziękujemy za kciuki.Na ogród raczej nie będziemy wychodzić.Trochę się boję różnych chorób.Już kiedyś pisałam ,że ostatnio po moim ogrodzie ,biegają sobie koty chyba z całej wsi.Wcześniej tak nie było.Na taras dachowce nie wchodzą ,więc mój czekolades mógłby sobie bezpiecznie posiedzieć ze mną na świeżym powietrzu.Przy okazji wizyty u weta szelki też mogą się przydać.Kotki raczej nie lubią ,jak dotyka ich ktoś postronny i wtedy pańcia podrapana, a kotek daje drapaka <mrgreen>
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:39
autor: Julcik
Też miałam te obawy...
Ale, że Avari jako kot hodowlano-wystawowy i tak jest szczepiony na wścieklizą (dla mnie obowiązek gdy kot wychodzi) to stwierdziłam "spróbujemy". No i mu się nawet spodobało

Więc od czasu do czasu sobie wychodzimy w szeleczkach.
Do weta bez szelek. Avari przyzwyczajony do macania i miętolenia
Sorry za <offtopic> <oops>
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:40
autor: Jennefer
Niech Pancia przemywa oczko letnia przegotowana woda albo sola fizjologiczna jak tylko czesto sie da, aby usunac bakterie. A najlepiej zadzwonic do weta i spytac sie o to oczko, bo wiesz ze przy kocim katarku oczka sa najbardziej narazone.
Tez myslalam o kocich spacerkach bo moja Tamisia coraz czesciej wyglada za okno. Juz byla z nami kilka razy przed domem na rekach i bardzo jej sie podobalo :-)
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 20:47
autor: Beate
Julcik-no właśnie Avariś i tak jest szczepiony, podróżuje wiec spacerek ,mu niegroźny.Xavier nie jest zaszczepiony na wściekliznę (na razie?), mam nadzieję ,że bez szczepienia sesje tarasowe mu nie zaszkodzą?
Jennefer- przemywam mu oczka wodą przegotowaną ,świetlikiem zobaczymy
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 22:02
autor: xennaextra
Beate pisze:Na razie uczymy się chodzić w osprzęcie,chociaż zwiedzaliśmy też taras (niestety jest duży i nie bardzo wiem jak go osiatkować i co na to mój szanowny TŻ ).To tak na zachętę,żeby szeleczki dobrze się kojarzyły.
Skąd ja znam te rozterki tarasowe <gwiżdże>
A Wedelek pięknie wygląda jak się burmuszy na te szeleczki! <serce>
Re: Xavier vel Wedel
: 03 lip 2013, 23:23
autor: Becia
Świetnie dobrany kolor szelek do Xavierka
