Megi i Fibi :)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Jesteśmy po kolejnej wizycie i mamy kolejne wyniki. Wątróbka wyszła całkiem dobrze, chociaż widać, że steryd dał się we znaki, ale na szczęscie wątroba się regeneruje, więc wszystko wróci do normy. Poza tym Megi ma obniżony poziom glukozy, co wynika z tego, że mała ostatnio nie chciała jeść, więc jest lekko niedożywiona.
Dzisiaj dostała zastrzyk uodparniający Zylexis i za tydzień idziemy na kontrolę. Później będziemy leczyć te chlamydie, jeżeli potwierdzi się jego początkowa diagnoza.
Megi czuje się całkiem dobrze, dużo śpi, ale jak się obudzi, to nie jest już taka anemiczna.
Może jeszcze za wcześnie na taką opinię, ale zdaje się, że trafiłam na człowieka, dla którego wyższym dobrem jest zdrowie zwierzęcia niż pieniążki. Wzruszyło mnie dzisiaj, jak Megi była spokojna gdy on się nią zajmował i to, że nie zabrał się od razu do przegladu technicznego, tylko mówił do niej, głaskał. To niby tak niewiele, ale jakoś tak cieplej na sercu się robi <święty>
Dzisiaj dostała zastrzyk uodparniający Zylexis i za tydzień idziemy na kontrolę. Później będziemy leczyć te chlamydie, jeżeli potwierdzi się jego początkowa diagnoza.
Megi czuje się całkiem dobrze, dużo śpi, ale jak się obudzi, to nie jest już taka anemiczna.
Może jeszcze za wcześnie na taką opinię, ale zdaje się, że trafiłam na człowieka, dla którego wyższym dobrem jest zdrowie zwierzęcia niż pieniążki. Wzruszyło mnie dzisiaj, jak Megi była spokojna gdy on się nią zajmował i to, że nie zabrał się od razu do przegladu technicznego, tylko mówił do niej, głaskał. To niby tak niewiele, ale jakoś tak cieplej na sercu się robi <święty>
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Zaliczyłyśmy kolejną wizytę, stan oczek poprawił się po ostatnim podaniu Zylexisu, więc dzisiaj powtórzono dawkę. Dziąsełka musimy smarować jakimś żelem, którego nazwy niestety nie pamiętam. Uszka już zdrowe. Ponadto dostała tabletki Scanomune, aby jeszcze bardziej podnieść jej odporność. Jest tego trochę, ale nawet w gąszczu tych tabletek i zastrzyków jestem spokojna, bo widzę po niej, że ma się lepiej. <serce>
W innym temacie już napisałam o nowościach, jakich się nasłuchałam odnośnie karmy, także powoli przestawiamy się na Sensitive i Sensitivity Control, żeby Fibi trochę schudła a Megi przygotowała się do sterylizacji. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak uciekł i panienki mają po 8 miesięcy. <roll> A dla mnie wciąż są malutkimi kulkami <hm>
Następna wizyta za dwa tygodnie i pobieramy krew już tylko w celu potwierdzenia chlamydiozy i podejmujemy bezpośredni atak.
Ogromnie jest mi przykro, że nie mogę skontaktować się z hodowcą Megi, bo chciałabym chociaż dostać namiary na osobę, która kupiła jej siostrzyczkę., bo może ktoś nie zadbał o nią odpowiednio i nie bada jej tak szczegółowo, a maleńka cierpi
Bo wiadomo, każda wizyta łączy się z nowymi lekami, a to wszystko kosztuje. Chciałabym wiedzieć, że i tamta kicia ma się dobrze. Niestety nie każdy podchodzi do hodowania kotów tak jak Wy tutaj, niektórzy traktują te puchatki jak zwykły towar i po odejściu od "kasy" uwag nie przyjmuje.
Smutne.
Ale żeby nie było tak przykro, to dodam ( ku uciesze Magdy i Mirka), że Fibi szaleje na całego, broi niemiłosiernie, w nocy urządza galopy
A co najbardziej mi się podoba, aportuje jak pies
I potrafi tak z piłką gonić przez pół godziny po czym sapie, ale niestrudzona leci po piłkę o przynosi prosto do ręki. Jest naprawdę bardzo mądrym kotem. Mówię do niej "Fibi- przynieś piłkę" a ona leci i szuka aż znajdzie, a jak wszystkie piłki utkną w czarnej dziurze, to siada naprzeciwko mnie i wydaje z siebie taki specyficzny miałk
Ach to moje słodkie kociątko
<serce> Jedno i drugie
W innym temacie już napisałam o nowościach, jakich się nasłuchałam odnośnie karmy, także powoli przestawiamy się na Sensitive i Sensitivity Control, żeby Fibi trochę schudła a Megi przygotowała się do sterylizacji. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak uciekł i panienki mają po 8 miesięcy. <roll> A dla mnie wciąż są malutkimi kulkami <hm>
Następna wizyta za dwa tygodnie i pobieramy krew już tylko w celu potwierdzenia chlamydiozy i podejmujemy bezpośredni atak.
Ogromnie jest mi przykro, że nie mogę skontaktować się z hodowcą Megi, bo chciałabym chociaż dostać namiary na osobę, która kupiła jej siostrzyczkę., bo może ktoś nie zadbał o nią odpowiednio i nie bada jej tak szczegółowo, a maleńka cierpi
Ale żeby nie było tak przykro, to dodam ( ku uciesze Magdy i Mirka), że Fibi szaleje na całego, broi niemiłosiernie, w nocy urządza galopy
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
-
effendi
- Hodowca
- Posty: 25
- Rejestracja: 21 sie 2009, 13:04
- Hodowla: Effendi * PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Toruń
- Kontakt:
Tez bardzo mnie cieszy Ze Megi wraca do zdrowia i wszystko wraca do normy.
Mam tylko pytanie: czemu chcesz odchudzac Fibi?? Ile ona waży?? Wiesz, ona jest po sporym ojcu (jego waga dochodzi do 7 kg) wiec Fibi ma prawo byc dużą kotka. Federica dobija teraz do 4 kg i wcale nie trzeba jej odchudzać.
Super, że ona taka żywa i tak ładnie sie bawi bo z Federici to taki mały leniuszek - tylko wieczoram troche pobiega a zwykle to patrzy na nas lekceważacym wzrokiem kiedy chcemy ja zachecic do zabawy. Widocznie doszła do wniosku ze od szaleństwa to sa norwegi.
Mam tylko pytanie: czemu chcesz odchudzac Fibi?? Ile ona waży?? Wiesz, ona jest po sporym ojcu (jego waga dochodzi do 7 kg) wiec Fibi ma prawo byc dużą kotka. Federica dobija teraz do 4 kg i wcale nie trzeba jej odchudzać.
Super, że ona taka żywa i tak ładnie sie bawi bo z Federici to taki mały leniuszek - tylko wieczoram troche pobiega a zwykle to patrzy na nas lekceważacym wzrokiem kiedy chcemy ja zachecic do zabawy. Widocznie doszła do wniosku ze od szaleństwa to sa norwegi.
