okazało się że to nie żadne ciało obce, młode zwierzęta czasem mają tak że jelito wchodzi w jelito i tak było w naszym przypadku
Nie wiadomo dlaczego tak sie stało , bo z reguły jest tak, że że takie sytuacje się dzieją jak kot nie jest odrobaczony albo ma ciało obce. Weterynarze usunęli część jelita bo było po prostu martwe i 2 godziny ją zszywali , kot jest strasznie słaby w dalszym ciągu jeszcze się nie wybudza a normalnie kot powinien się wybudzić już - zacząć drgać a ona jak narazie nic.
Mamy przyjechać po nią o 19.30 bo chcą ją mieć na oku.
Rokowania :
- bardzo ciężko było zszyć jelito i nie wiadomo czy nie pęknie
- jeśli zacznie jeść za 3 dni i nie będzie miała gorączki to będzie ok
- jeśli kot będzie gorączkował, jęśli pęknie jelito - do uśpienia .
Wiedziałam, wiedziałam że będzie źle, Pani weterynarz powiedziała że nie może mi dać gwarancji na nic bo bardzo ciężko był o zszyć jelito i op prostu czekamy na cud... wiedziałam że jest źle... do środy przyszłej będzie wiadomo czy Lila przeżyje.
Pani weterynarz powiedziała że to nie było ani powikłanie ani węzeł ani genetycznie że czasem się tak dzieje tylko ona nie ma pojęcia dlaczego tak się stało.... czekamy na cud... dlaczego moje przeczucia zawsze się sprawdzają
