Nie było nas we własnym wątku miesiąc, a to dlatego, że jestem bardzo zapracowana.
Co się wydarzyło w piątym miesiącu życia maluszka ?
Przede wszystkim znalazłam dwa mleczaki <mrgreen> jeden leżał przy drapaku, drugi przy miseczce.
Ulubioną zabawką nie jest już najbardziej ubrudzona papierowa kulka lecz silikonowa żółta piłeczka, której nigdy nie mogę znaleźć na jasnych panelach. Fado wymusza głośnym śpiewem żeby rzucać mu piłeczkę, najlepiej jak najwyżej. Muszę dokupić inne kolory takich kulek bo zazwyczaj po 4 rzutach kuleczka ginie na tle paneli a Fado mocno rozpacza. <lol>
Mamy w mieszkaniu jedną wełnianą kołdrę, ostatnio chciałam pod nią spać bo jest cieplutko, niestety Fado poczuł zew dzikości i tak szarpał tą kołdrą, że aż jej kawałki fruwały dookoła. Nie lubi jej, więc kołdra wróciła z powrotem do pojemnika na pościel. <rotfl>
Fado nauczył się wskakiwać do zlewu w łazience więc za każdym pobytem w łazience mamy towarzysza.
Mamy taki mały problemik....zazwyczaj rano Fado budzi mnie i miauczy, miauczy aż nie pójdę z nim do łazienki. Tzn. on idzie sam, ale ja mam iść za nim. <mrgreen> Tam robi qpala i wybiega zadowolony. Wtedy ja muszę go złapać i wytrzeć mu dupsko, bo zazwyczaj kawałek kupala przykleja się do futra.
Niestety ostatnio bardzo późno kończę pracę i rano jestem nieprzytomna. Fado idzie do łazienki sam, wraca i siada mi na kołdrze, liże mi nos i idzie spać. Za jakieś 2 godziny budzę się ja i na kołdrze widzę rozmazanego kupala. Niespodzianka jest również na poduszce i przy miseczkach. Generalnie wszędzie tam gdzie Fado posadzi swoje ukochane dupsko. Nie wyrabiam już z praniem pościeli
Jest regularnie odrobaczany i nie suwa tyłeczkiem tak jak w przypadku robali, ilekroć wstawałam razem z nim to po prostu ten kawałek kupala był na futerko więc to jest źródłem zanieczyszczeń. Co robić?
Macie jakieś porady?
Na zakończenie kilka listopadowych zdjęć, a ostatnie jest ze wczoraj. Przepraszam za jakość, ale jak na złość ani mój ani Tomka aparat nie chce się włączyć. Chyba pora wymienić sprzęt. <mrgreen>
