Strona 191 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 14 paź 2013, 23:21
autor: Barlog
Ojej co ja tu czytam . Mam nadzieję że to nic takiego . <ok> <ok>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 15 paź 2013, 21:21
autor: Agnes
ja również mam nadzieje, że wszystko jest porzadku :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 15 paź 2013, 21:33
autor: elwiska3
Jadwiniu trzymam kciuki za to siusianie <ok>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 paź 2013, 18:18
autor: asiak
Co u Jadwini? Mam nadzieję, że wszystko dobrze... :-)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 paź 2013, 19:28
autor: margita
hm ... sama jestem ciekawa co z tym siusianiem ... <gwiżdże>
trzymam kciuki aby problem zniknął jak najszybciej ... <ok> <ok> <ok>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 17 paź 2013, 13:14
autor: Hann
Siusia dalej :( Właśnie kolejny raz pierze się zasikana kołdra. Dobrze że właśnie wyschła narzuta zasikana 2 dni temu. Będę się miała czym przykryć...
W sobotę przy okazji oglądania naszej guli na brzuszku poproszę o badanie moczu. Może to rzeczywiście zapalenie pęcherza... Tylko nie wiem jak go złapać w pojemniczek, skoro zawsze zastaję go w postaci wielkiej żółtej plamy :(

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 17 paź 2013, 13:20
autor: Mago
Nie czekałabym do soboty. Tutaj znajdziesz instrukcje jak złapać mocz: http://www.forum.agiliscattus.pl/viewto ... 1&start=10

Jeszcze dopiszę. Niektórzy weci pod kontrolą usg pobierają mocz prosto z pęcherza.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 17 paź 2013, 13:40
autor: atomeria
Mago pisze:Nie czekałabym do soboty. Tutaj znajdziesz instrukcje jak złapać mocz: http://www.forum.agiliscattus.pl/viewto ... 1&start=10

Jeszcze dopiszę. Niektórzy weci pod kontrolą usg pobierają mocz prosto z pęcherza.
Na przykład mój. Tzn. do ogólnego badania wystarczy mu łapany, ale w przypadku podejrzenia infekcji (jak to było u Kitki kilka miesięcy temu), łapanego w ogóle nie bierze pod uwagę.
Ale pocieszę Cię, że nie jest to takie straszne jak się wydaje.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 17 paź 2013, 16:25
autor: Danusia
Mago pisze:Nie czekałabym do soboty. Tutaj znajdziesz instrukcje jak złapać mocz: http://www.forum.agiliscattus.pl/viewto ... 1&start=10

Jeszcze dopiszę. Niektórzy weci pod kontrolą usg pobierają mocz prosto z pęcherza.
Słuchaj Mago :ok:

Dr Agnieszka Neska-Suszyńska( lekarka Kolorusia ) jest specjalistą od nerkowo- pecherzowych problemów ona robi wszystko , sprzęt ma super , nowy gabinet na Janowskiego 11 , tel 533 333 111 , jak powiesz co się dzieje ona znajdzie czas dla koteczki ( trzeba się zapisać bo ma kupę pacjentów)

Kolorusiowi dawali max dwa lata życia , od ponad dwóch lat zajmuje się nim Pani doktor kocurek skończył 1 września trzy latka :ok:

Tu masz stronę pani doktor:

http://www.nerkiwet.com/

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 17 paź 2013, 17:05
autor: Hann
Sobota to pierwszy możliwy termin :( Krzyś w Egipcie, ląduje w nocy z piątku na sobotę, a ja się nie mogę z domu ruszyć bo Gabi chora :(
Póki co przeniosłam drapak do pokoju Zuzi, kwiatek który też Jadwinia uparcie podlewa do naszej sypialni i zamknęłam do niej drzwi. Patrzę czy Jadwiga odcięta od swoich ulubionych "siusialni" skorzysta z kuwety, czy będzie szukała nowego miejsca. Na razie nic się nie dzieje. W sobotę rano na odgłos grzebania pobiegnę z wypażoną miseczką licząc że to właściwy kot...
Dzięki Danusiu za namiary na Twoją panią doktor. Wiem ile zrobiła dla Twojego kota, jeśli okaże się że rzeczywiście coś Jadwini dolega, a nasz pan doktor nie radzi sobie tak skutecznie jakbyśmy chcieli, na pewno skorzystamy.
Przy okazji okazało się, że drapak w nowym miejscu został od razu zaakceptowany :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek