Ozzy i Iggy
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Przepraszam mimo wszystko, ja też nie lubię, jak ze mnie Doroszkę robią, a z mojej hodowli kaktusa <lol> To przez angielski, tak szybko i z rozpędu, nie popatrzyłam, że litery zamienione - kolejny dowód na to, że nasz mózg nie czyta, a dopasowuje sobie słowa <lol>ahaed pisze:Oj kręci nosem, kręci jak mu nick przekręcają <lol> <lol>Dorszka pisze:Ahead jest bardzo fajny gość, nie karci i nosem nie kręci![]()
Nie przepraszaj <lol>
Nic się nie stało, już się przyzwyczaiłem. <lol>
A koty Mimbli to modele doskonałe, i oko ma Mimbla bezbłędne do wyłapywania ich min <pokłon>
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Tak, szczur pod ręką zawsze być musi <lol>Mago pisze:Miny Twoich futer uwielbiam <lol>
Widzę też, że jak na Kochającego Opiekuna Futer przystało, trzymasz na półce przy łóżku, pluszowego szczurka <diabeł>
Ostatnio wrzucając 2 pary luźniejszych spodni do prania znalazłam w ich kieszeniach piłeczki Iggiego...
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Po tym, jak zobaczyłam miniaturowe kotki w Krabrice i Reniowe podobno solidne gramaturowo Panny, po powrocie do domu przeżyłam szok. Mam przerośnięte żbiki o głowach jak kule do kręgli. Jednak co kocur to kocur... Ozza nadal nie potrafię rozgryźć, bo ogladany z góry nadal nie ma obłych boków, ma za to karczycho jakich mało i łeb jak sklep. Więc nie wiem, czy jest zapasiony, czy dobrze zbudowany- naprawdę nie wiem...
Dumam nad fotami do kalendarza, ale szybko się robi ciemno, a w sobotę rano wylatuję już do Ryżowa Wielkiego, więc nie zrobię nic nowego
Po powrocie z Chin chwila w robocie i urlop. Koty znowu mnie znienawidzą, mam nadzieję, że nie osłabną immunologicznie, bo po powrocie z urlopu chcę je zabrać na przegląd, badania i szczepienie. Już mamy ekwipunek- odkupiłam boską torbę od Olgi i chlopaki właśnie się zabijają o to, kto ma w niej leżeć. Docelowo w torbie będe nosic Iggiego, bo bardziej filigranowy, jedyne 5,5 kilo... Ozza boję się na wagę wsadzić...
Zdobywca torby:

Dumam nad fotami do kalendarza, ale szybko się robi ciemno, a w sobotę rano wylatuję już do Ryżowa Wielkiego, więc nie zrobię nic nowego
Zdobywca torby:

