Tak bardzo się martwiłam Kalutką i jej wynikami moczu , robiłam przecież wszystko co tylko można i znowu było coś nie tak i znowu posiew i bakterie
Klinicznie wszystko w porządku ,wesoła kota zachowujaca sie dokładnie tak jak zawsze , 3-4 kulki moczu w kuwecie ( nowa wielka kuweta Catit Jumbo spowodowała ,że teraz Kala robi siusiu w różnych rogach bo ma dużo miejsca <lol> ) no wszystko niby OK ale wynik do kitu i cefalosporyny trzeciej generacji tylko wrażliwe na bakterie no tragedia.
Po konsultacji z Dorszką i wszystkimi znajomymi wetami wybór był jeden

, Kala jest piekną dobrze zbudowaną kotką o bardzo gęstej sierści na brzuszku też ......,wiec pobieranie moczu z pęcherza naprawdę było bardzo trudne mimo świetnego sprzętu , USG najlepsze jakie można było kupić w Europie , dr Agnieszka Neska-Suszyńska to GURU Nefrologii w Polsce setki tysięcy razy juz to robiła ale ..................mojego skarba tez bardzo lubi :-) i jak skończyła była biała jak ściana ale udało się
A potem zaraz przyjechał kurier DHL i zabrał próbkę ,potem samolot i do laboratorium IDEXX w Niemczech , w piatek juz był nastawiony posiew
A najważniejsze ,że nic nie wyrosło czyli Kalutka ma piekny jałowy mocz

bardzo ,bardzo się ciesze moje kremowe serduszko kochane <serce> ogromny kamień spadł mi z serca <mrgreen>
Nie leczcie papierka tylko kota

pisze to teraz już z własnego doświadczenia

bo lecząc tylko wyniki i to jeszcze nie zawsze w pełni właściwie pobrane czy zrobione tylko mozna kota wykończyć .