Strona 195 z 262

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 wrz 2018, 19:47
autor: Becia
Pamiętam, jak przeżywałam, kiedy Lulu była po operacji do której doszło z powodu zakłaczenia. Też jelitko miała cięte. Pamiętam jak się bałam, kiedy miała dostać pierwszy raz jedzonko. U nas było o tyle mniej stresu, że ona była bardzo spokojna na wizytach i wszystko można było koło niej robić. Ale też leki sama jej podawałam przez wenflon, więc nie miała tyle stresu co Gatonek. Małgosiu, wiem, że to bardzo trudny czas, ale on minie. Trzymam kciuki, by Gato jak najszybciej wrócił do formy. Oby bardzo szybko udało się doprowadzić jelitka do jak najlepszego stanu :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 wrz 2018, 19:54
autor: agniecha
Małgosiu :hug: z każdym dniem będzie lepiej . Pomyśl sobie , że to tylko etap zdrowienia ,a nie najgorsze czego się spodziewaliście :) Szkoda, że nie macie kogoś kto podłączyłby kroplówkę w domu , byłoby spokojniej . Nie masz znajomej pielęgniarki ?
Trzymajcie się cieplutko :kiss: :kotek:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 wrz 2018, 20:14
autor: ozon
I ja pamiętam te ciężkie czasy po laparotomii Tajgi... Przytulam Cię z całej siły Małgosiu i trzymam mocno kciuki za jutrzejszą próbę karmienia :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 wrz 2018, 21:25
autor: Sonia
:kotek: biedny Gatonek, szkoda że tyle stresu ma, ale z każdym dniem będzie coraz lepiej. Trzymam kciuki za pierwsze karmienie :kciuki:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 wrz 2018, 22:01
autor: Luinloth
Pyszczuś kochany :serce: zdrowiej kocie :kotek: :kciuki:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 wrz 2018, 23:07
autor: Limonka
Gatonku, jaki Ty masz ładny twarzowy kubraczek :kotek:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 14 wrz 2018, 00:03
autor: Kasik
Ciężkie chwile przezywacie, oby z każdym dniem było lepiej :hug: :kotek: :serce:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 14 wrz 2018, 07:47
autor: asiak
Gatonku jeszcze chwilkę musisz wytrzymać z tymi wizytami u weta :kotek:
Najważniejsze, że zdrowiejesz :serce:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 14 wrz 2018, 08:43
autor: yamaha
agniecha pisze: 13 wrz 2018, 19:54 Małgosiu :hug: z każdym dniem będzie lepiej . Pomyśl sobie , że to tylko etap zdrowienia ,a nie najgorsze czego się spodziewaliście :) Szkoda, że nie macie kogoś kto podłączyłby kroplówkę w domu , byłoby spokojniej . Nie masz znajomej pielęgniarki ?
Trzymajcie się cieplutko :kiss: :kotek:
Ma, ale w Bydgoszczy :mrgreen: ;-))

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 14 wrz 2018, 09:18
autor: Justi_x
Jak Gatonek?
Czy zjadł już coś?
Wszyscy się o Ciebie martwimy Kocie.