atomeria pisze:Kasiku, czy po dexaforcie jest poprawa?
Pytałaś może weta co sądzi o gastrycznych przyczynach problemu? Cały czas mam to gdzieś z tyłu głowy, że to może to jakiś refluks i stąd problemy z krtanią/przełykiem...
Atomerio, jak dotąd nic się nie dzieje, moze ten Dexafort cos zdzialal. Lekarz kazał mi zwrocic na to uwagę, czy coś się zmieni
po podaniu leku. Prawda jest taka, że bylam w pracy, wrociłam o 19.00 i jak do tekj pory jest OK, ale też nie ukrywam, ze
te napady krztuszenia nie są regularne, mowiłam lekarzowi, ze czasem przez dzień jest OK. Zobaczymy. Co do problemów
gastrycznych to lekarz jakoś ich nie wiązal, jedynie, ze kaszel może być następstwem zarobaczenia, ale to już wykluczyliśmy
wczesniej po badanich kału za radą Dorszki. I tak jak nasza Dorszka podejrzewała, osłuchowo Kaya jest OK, a jednak wcale nie
jest powiedziane, ze zapalenia nie ma.
Miałam wlaśnie 15 minut przerwy w pisaniu, zadzwonił szef kliniki. Wierzcie mi, ja naprawdę uwielbiam tych ludzi.
dzwonił zapytac o Kayę, czy są jakieś zmianu po tym Dexaforcie, dał ponoć minimalną dawkę bo jutro jest RTG,
tak więć jeśli będzie obrzęk tchawicy to nie chciał, zeby steryd go zmniejszył przed zrobieniem zdjęcia.
Może to faktycznie na tle alergicznym? Ponoc są podwyzszone leukocyty, amylaza i bardzo spadły płytki krwi.
Jutro bede wiedziala wecej. Po weekendzie wyslemy tez probki kału do tego laboratowium w Lublinie, tam badaja tez
na pasozyty nie wystepujace w Polsce, a Grzegorz przeciez plywa, moze cos przywlokl do domu.
Rozwazamy tez testy alergiczne, wysyłaja do Stanow na dosyc duza liczbe akergenow.
Mam nadzieje, ze cos się w koncu ruszy. Potrzymajcie kciuki za moją dziewczynkę <serce>
