- no własnie, ten Kwiatuszek sam się posadził ...a reszta....no reszta Kwiatuszków jakby troszkę z innej bajki.... :-)

...Muffinek zrzuca swoją wełnę...zaczął od ogona i kryzy.....kilogramów rzucić nie chce....dupka dalej rośnie i jako jedyny chodzi ciągle głodny.... <shock>

...Kori-Ki przechodzi trudny okres....zakochała się....w Muffinie...łazi za nim cały czas i się przymila...a Muffin jak to Muffin...przytula się do niej i mruczy na uszko djabli wiedzą co....w efekcie czego Kori burczy na wszystkie psy na spacerach....( vivisol się sprawdza, żaden pies się nami nie interesuje, Sapo też nie, a od dwóch dni Kori jest w "tych" dniach swojej pierwszej cieczki....

)

- Elle dostał bardzo wyraziste i ekspresyjne rysy pyszczka....wygląda na chudzielca ale te swoje 6,6 kg ma......ciekawe co by było gdyby się spasł jak Muffin...chyba by dobił do 10 kg???

..Alma jak zwykle kokietuje....futro ma nadal oszałamiające ale ona uważa, ze to letnie lekkie futerko...nadal jest chuda jak patyk i już nie wiem co jej pod pysio podsuwać...niby je ale malutko...za to temperament ma iście bengalski.... :->

- Vitia nadal robi za dzidziusia...na widok kazdego gościa wywala brzuszek do głaskania i trzeba patrzeć pod nogi żeby się o niego nie potknąć..... <zakochana>

- a Marra cały czas rządzi...kociarnią psami i mną.....tak to już jest, że każdy dom ma swoją duszę....
<serce>