Bardzo Wam dziekuje za kciuki i wszystkie cieple mysli i slowa

Wrocilismy do domku,
Kaya biedna, trzeba bylo sie nameczyc przy RTG i zdjecie bylo na raty bo sie dziecko wiercilo.
Tchawica na zdjeciu wyglada dobrze, jedynie dalej na rozwidleniu jest cien, lekarz mowi, ze to moze byc jakies naczynie,
ale dla pewnosci wysle jeszcze w dwa miejsca do konsultacji. W jelitach cos zalega, sa poszerzone na duzym odcinku,
jest gaz i ewidentnie cos jeszcze, moze kule wlosowe
W wynikach krwi najgorzej amylaza (1474 U/l), juz od dluzszego czasu jest ponad norme oraz plytki krwi PLT tylko 111
(rok temu bylo ponad 300, w kwietniu ponad 200). Reszta w miare Ok, wezme do pracy i najwyzej zeskanuje.
Dostalismy do domu dexafort w tabletkach, nie chcialam jechac na zastrzyk jutro bo szkoda mi ja stresowac.
W poniedzialek mam zadzwonic i poiwedziec jak Kaya sie czuje po tym leku, odpukac jak dotej pory
jest dobrze po wczorajszym zastrzyku...
A i zostawilismy tez swieza kupke do obejrzenia pod mikroskopem, czy nic sie tam nie rusza...
Do tej pory miala badany kal na pasozyty, ale to zawsze byly kupki z lodowki uzbierane z trzech dni,
pod katem pierwotniakow nie były badane (poza lambliami), ale pani wziela swiezynke do obejrzenia poki ciepla :-)