Wy tak się nim zachwycacie a to bandyta pierwszej wody. Ostatnio tato kilka razy odwiedzał nas z psinką. Psinka jak to mały oblatywacz bardzo chciała się zaprzyjaźnić z kociastymi i o dziwo największą ochotą i chęcią zabawy zapałał Bazyl, co mnie zdziwiło bo on raczej zawsze z boku. Za to Chudy fukał cały czas, to jednak psinki nie odstraszyło i latał za nim. Po chwili wpadł do pokoju i usiadł spokojnie koło moich nóg i już nie wykazywał chęci nawiązywania kontaktów. Rano tato znalazł w sierści na głowie- ... pazur. Apsik dobitnie dał mu do zrozumienia, że nie ma ochoty na bliższe znajomości.
<shock> Czy mówimy o tym samym ślicznym, niebieskookim Apsiku? Nie wierzę. <zakochana> No dobra... trochę wierzę, w końcu widać, że ma zadziorny charakterek <mrgreen>
kotku pisze:<shock> Czy mówimy o tym samym ślicznym, niebieskookim Apsiku? Nie wierzę. <zakochana> No dobra... trochę wierzę, w końcu widać, że ma zadziorny charakterek <mrgreen>
Oj ma, ma. Ale też jak żaden z moich kotów pozwala się całować, nosić na rękach, chowa się pod bluzę i możemy się kangurować <lol> czyli ja chodzę po domu a on siedzi w torbie, wykłada się na pisk- gdzie jest mój dzidziuś. Po prostu on nie jest fanem psinki o czym go dobitnie informował sykiem a jak młody nie zna kociego to dostał.
Cudowna trójka pieknych chlopaków , kremaczek to wiadomo , serdduszko kochane <serce> ale mimo wszystko Apsiczku <zakochana> będę wzdychaćprzede wszystkim do Ciebie już na zawsze <mrgreen>