Strona 197 z 593

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 10:35
autor: MoniQ
Brawo! :D :ok:
Właściwie 2 tyg to już tak niedługo, że to tak jakby Madox był już z Wami :D

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 11:00
autor: Kasik
Fusiu pisze:Czy ktoś zauważył moją nadgorliwą zmianę w stopce <gwiżdże> <gwiżdże>

Nie mam kota, ale mam podpis :haha: :haha: :haha:
Ależ oczywiście, gratulacje udanego dokocenia <mrgreen>
No to teraz powiedz, ile płacisz za nadgodziny podczas urlopu bo nie wiem, czy tu zostać i czekać na kudlatego razem z Tobą, czy zająć się zaleglosciami na biurku <diabeł> <diabeł> <diabeł>

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 11:01
autor: MoniQ
A dlaczego tytuł wątku jeszcze nie zmieniony? :hammer: :hammer: :haha: :haha:

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 11:06
autor: Fusiu
MoniQ pisze:A dlaczego tytuł wątku jeszcze nie zmieniony? :hammer: :hammer: :haha: :haha:

To wymaga głębszego przemyślenia.. i już na tą oficjalną część jednak poczekam na radka <lol>

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 11:07
autor: beev
Piękna stopka :) Madox oficjalnie przyjęty do grona kotozakreconych :)

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 12:33
autor: Fusiu
Kasik pisze:
No to teraz powiedz, ile płacisz za nadgodziny podczas urlopu bo nie wiem, czy tu zostać i czekać na kudlatego razem z Tobą, czy zająć się zaleglosciami na biurku <diabeł> <diabeł> <diabeł>

Teraz uciekaj do pracy :komp: bo w przyszłym tygodniu muszę mieć pełną obsadę do odliczania ostatnich dni

Re: Magnus

: 23 sty 2015, 19:08
autor: Betuś
Asiu, bedzie cudownie, zobaczysz!

Re: Magnus

: 24 sty 2015, 01:26
autor: Aleex
Przyłączam się do odliczających i trzymam kciuki, aby wszystko się powiodło <ok>

Re: Magnus

: 24 sty 2015, 08:22
autor: Betuś
Za szybkie nawiązanie przyjaźni Magnusa i Madoxa <ok>

obrazek

Re: Magnus

: 24 sty 2015, 16:25
autor: Audrey
Hej Bracie!

Piszę do Ciebie, żeby wesprzeć Cię w chwili niedoli, bo słyszałem, że już niedługo przyjedzie do Ciebie smarkaty i kudłaty diabeł, który postawi Twoje życie do góry nogami.
O me kocie uszy obiło się też, że wszystko dziać będzie się 14 lutego. Uwierz mi Sołtysie, że nie będzie to dla Ciebie Dzień Zakochanych. Raczej Masakra polska kotem ragdollem.
Na samym początku proponuję Ci dwa, trzy syknięcia. To małe i dziwnie pachnące stworzenie nie będzie się Ciebie bało, uwierz mi. Syknąć trzeba, żeby zachować kocią twarz przed Pańcią i upuścić troszkę emocji.
Przez parę dni polecam uporczywy stalking, czyli śledzenie młodego. Pozwoli Ci to na trzymanie sytuacji pod kontrolą i przyzwyczajenie się do tej białej kupy fura, bo później to białe coś zdarzy Ci się połknąć podczas zapasów. ;-)
Ale z każdym dniem będzie coraz lepiej. Więc nie martw się na zapas, bo to małe kudłate jest świetnym kompanem do zabaw. Można się ganiać, można pacać i w ogóle jakoś tak raźniej i weselej. Nie przeginaj jednak, bo ta ragdollska pirania sporo urośnie. Za parę miesięcy może być nawet większa od Ciebie. Słyszałem jak moja Duża mówiła coś o 8 kg <strach> Gotowa się jeszcze odegrać. A jak taki wielki strzeli plaskacza, to nie ma zmiłuj. <strach>
Aha... pamiętaj o zaklepaniu jakieś miejscówki gdzieś wysoko, bo czasami przyda Ci chwila w samotności, aby móc odsapnąć od małego smarkacza. I pilnuj miski, bo szarańcza, gdy już wyczyści swoją, zabierze się za Twoją.
To taki mały uzurpator. Przywłaszcza sobie wszystko. Miski, kuwetę, drapak, parapety, nawet kolana Dużych.
Będzie dobrze. W razie czego pisz o wsparcie. Pomogę.

Dziubul


555555555555555555555555555555 i mała bestia Hektor.