Od operacji Gatona minęło 12 dni. Sporo trudnych dni za nami. Gaton jest już po kontrolnym usg i jest ok. Ma zdjęte szwy. Niestety w miejscu cięcia zrobił się odczyn zapalny, to podobno nic strasznego, ma się samoistnie wchłonąć do ok 4 tygodni. Złamałam zakaz chirurga odnośnie zdjęcia kubraczka

Miałam przykazane trzymać Gatona w kubraczku jeszcze przez 4-7 dni po zdjęciu szwów. Musiałam to zmienić, od jutra Gaton będzie zostawał sam z Lunką, nie wyobrażam sobie zostawić go w kubraku bez opieki. Choć staraliśmy się ze wszystkich sił nie spuszczać go z oka to jednak kubrak krępuje ruchy, pozbawia kota czucia, czasem troszkę nogawki opadały bo materiał się rozciągał i kocio nie dawał rady wskoczyć na sofę a próbował. Bałam się, że sobie zwyczajnie zrobi krzywdę. Zainteresowanie ranką w pierwszych godzinach po zdjęciu kubraka było spore. Zacisnęłam zęby i przetrwałam, choć oczami wyobraźni widziałam, jak dochodzi do stanu zapalnego rozliczanych strupków, z jeszcze cały czas świeżej rany. Ale koniec końców Gaton pozbył się obcych zapachów z brzuszka i jest ok, nic tam nie gmera. Temat operacji uważamy w domu za zamknięty.
Teraz czeka nas praca z uregulowaniem pracy jelit Gatona. Operacja uratowała kociowi życie, ale nie zlikwidowała przyczyny zaparć. Dlatego tak ogromnie stresuję się, jak to teraz będzie. Każde wejście na kuwetę, kiedy widzę, że szykuje się do kupy jest dla mnie ogromnym zastrzykiem stresu bo w przypadku zaparcia problem wgłobienia może powrócić. Teraz jeszcze Gato dostaje lek na przeczyszczenie, takie było zalecenie chirurga, ale musimy już od tego odejść, zresztą kupy Gatona, jak na razie nie są dobre. Pierwsza była najbardziej dobra, reszta już bardziej biegunkowa. Upieram się przy pozostaniu na karmie mokrej, konkretnie Gusto. Wszyscy weci raczej radzą przejście na RC Fibre, ale póki co chcę spróbować suplementacji karmy mokrej włóknami. Podpowiedziano nam włókna o nazwie Fibor firmy FenixVet. Nic nie mogę znaleźć na temat tych włókien. Musimy suplementować, bo karmy mięsne są zbyt ciężkie do przepracowania dla jelita, które ma spowolnioną perystaltykę. Mam nadzieję, że Gaton dobrze zareaguje na leczenie (ma dostawać leki na poprawę perystaltyki) no i że jedzenie będzie dobrze trawione i wydalane. Z lekami jeszcze musimy czekać, za wcześniej jest od operacji. W zasadzie chcę Wam powiedzieć, że się niestety cały czas zamartwiam jak to dalej będzie, bo może być różnie. Nie wiem czy moje wybory są słuszne odnośnie próby rezygnacji z RC Fibre. No ale to sucha karma a Gaton mało pije, albo i wcale nie pije.
Zważyłam dziś Gatona. Ależ on szczupluteńki się zrobił, stracił trochę po operacji, no ale nic dziwnego. Było na wadze 6,5÷6,6kg a mamy 6,3kg.
Ostatnie zdjęcia, jeszcze w kubraczku
800_20180915_004.jpg
800_20180922_001.jpg
Bardzo prosimy o kciuki za poprawę perystaltyki jelit
