Kochana Mamo Dorszko!To już rok,jak mieszkam w nowym domku,który mi znalazłaś!Pamiętam,że długo jechałem,było gorąco i nie było Ciebie obok!Trochę się bałem(no dobra-bardzo się bałem) i byłem SAM,ani Mamy,ani Ciotki,ani Siostry,nawet tego wkurzacza Dunki nie było.....była ONA....równie przestraszona jak ja,a miała się mną zajmować,miała być mądra,przecież ja byłem mały!
Szukałem bezpiecznej kryjówki

ONA czytała jakieś książki o mnie,albo wisiała na telefonie,słyszałem,jak rozmawia z Tobą o mnie,zamęcza Cię pytaniami,jak ja wtedy tęskniłem za Tobą i całą ferajną!Wyglądałem przez okno z nadzieją,że Cię zobaczę...

A potem było coraz lepiej.ONA nie trzęsła się już tak nade mną,nie zaglądała bez przerwy czy śpię(ale mnie wkurzała,jak przeszkadzała w drzemaczkach).Pogodziła się z faktem,że nie cierpię suchej karmy-słyszałem,jak się na mnie do Ciebie skarży,ale zaraz potem miziała i dawała ukochaną shebę.
Kupiła mi domek,taki mój własny,sam wszystkiego pilnowałem przy składaniu

Bardzo mnie to zmęczyło

Domek był fajny,ale odkryłem,że na świecie dzieją się ciekawe rzeczy,lubię patrzeć i patrzeć

ale to tylko w wolnych chwilach,bo ja mam zawsze pełne łapki roboty,albo gotowanie

i do pracy muszę chodzić

i sprzątać,wszędzie tam,gdzie ONA nie dopatrzy-ja poprawiam

Wiele się wydarzyło Mamo Dorszko przez ten rok.Nie jestem już "Cykusiem"(że niby aż tak się bałem).Zarządzam moim caesarstwem z mojej siedziby

wszystko mam pod kontrolą

Często na Ciebie i moją rodzinkę patrzę,bo ONA mi pozwala,nawet łapką dotykam.
Mamo Dorszko muszę Ci o czymś pomruczeć:ja bardzo kocham JĄ,a ONA mnie i jestem taaaaki szczęśliwy...o taaaki:

Nie zapominaj o mnie i koniecznie zawsze odwiedzaj!Przytulanki i mruczanki zawsze dla Ciebie mam zarezerwowane,a ONA zaprasza Cię na pyszne małe conieco,sprawdzałem-pyszne
Dziękuję Ci za domek,który mi znalazłaś i za NIĄ,chociaż ONA cały czas mówi,że DZIĘKUJE TOBIE ZA MNIE!!!!! <serce>