Strona 3 z 20

: 28 gru 2011, 14:10
autor: Bartolka
Ojej rzeczywiście Stefanek to drobinka :kotek:

: 28 gru 2011, 16:15
autor: Dorszka
Drobinka, ale przybiera - obserwujcie dalej. Stefan trafił z biegunka - może cierpiał na nią dłuższy czas, i wtedy nie ma przyrostów. Już waga idzie w górę, ja bym zadbała przede wszystkim o wyprowadzenie Stefana z przypadłości, które jeszcze go gnębią, i obserwowała wagę. Jeśli nadal będą przyrosty, nie zamartwiałabym się na zapas. Dobry nastrój, apetyt, przyrosty - to wszystko są dobre oznaki. Najważniejsze, żeby uporać się z uszami i oczami tak do końca.

Proszę przesłać mi zdjęcie, wstawię do profilu :)

: 28 gru 2011, 16:15
autor: Marzena
Witajcie.
Stefanek jest malutki, ale rozbrajająco ładny.

Skoro hodowca mówi, że niektóre jego kocięta rosną wolno, ale potem nadganiają może to prawda. A nie możnaby znaleźć właścicieli tych właśnie wolno rosnących i skonsultować jak to u nich było i jakie koty porosły ?

: 28 gru 2011, 16:24
autor: asiek
Mój Feliks też był malutki-ok.1kg w wieku 3 miesięcy ale potem dogonił wagowo swoich rówieśników.Podtykałam mięsko,dobre karmy mokre,serek bieluch i żółteczka od czasu do czasu.Ważne ,że kotek ma apetyt.Faktycznie musisz ważyć go regularnie aby sprawdzać przyrost wagi.Może konsultacja u innego weta ? powodzenia <ok>

: 28 gru 2011, 18:32
autor: adabellqa
dzisiejsze zdjęcia to kita :)

Obrazek

Obrazek

i mój zapyziały Stefanek, ma całą tłustą sierść wokół uszu od kropelek, nie wiem jak to zmyje :(

Obrazek

: 28 gru 2011, 18:52
autor: Dorszka
Byle wyzdrowiał, to wszystko się zmyje. Trzymam kciuki za zdrowie Stefanka :kotek:

: 28 gru 2011, 19:17
autor: adabellqa
Dorszka pisze:Byle wyzdrowiał, to wszystko się zmyje. Trzymam kciuki za zdrowie Stefanka :kotek:
samo?? <oops>

: 28 gru 2011, 19:20
autor: Julcik
na pewno nie ;-))
Są w sklepach zoologicznych specjalne preparaty. Napisz do forumowiczów jak "piorą" swoje ffutra. Np. Dracanka lub Jo'Ann Vanicca Yola

Dasz radę ;-))

: 28 gru 2011, 19:35
autor: mimbla
Na razie lecz Stefana, samo zakrapianie dla niego to pewnie spory dyskomfort. Potem pomyślisz o czyszczeniu. Co do futra- to faktycznie puch, czesz najczęściej jak się da. Koleżanka ma właśnie takiego persowatego brytka i zanim przyzwyczaiła go do czesania [kotek z pseudo] łatwiej było go ogolić na pudla niż uczesać. W tej chwili czesze go codziennie metalową szczotką, wykonując powolne, krótkie pociągnięcia.

: 28 gru 2011, 19:42
autor: adabellqa
a brytki długowłose nie zmieniają sierści w "dzieciństwie"??