Strona 3 z 11
: 03 lis 2011, 15:47
autor: BRI van Doro
Witam , śliczna, puchata śnieżka . Miziaczki dla koteczki

: 03 lis 2011, 15:56
autor: Gosia i Ira
śliczna jest Mizaiki

: 03 lis 2011, 17:42
autor: asiek
Witaj Śnieżynko!
: 03 lis 2011, 20:43
autor: bebeluna
A dziękuję, dziękuję

już kocham was wszystkich
: 03 lis 2011, 20:47
autor: kotku
Mój mąż też oficjalnie kotów nie lubi... Tosiek mu póki co zmiany decyzji nie ułatwia, ale wierzę, że będzie dobrze

Jakieś rady?
Śnieżynki pewnie ciężko nie kochać bo jest słodka, że hoho.
: 03 lis 2011, 21:44
autor: bkkj
Trudno cokolwiek doradzać... każdy kot ma w sobie to coś :-) Nie da się jednak ukryć, że brytki mają o wiele bardziej umiarkowany charakter, niż dachówki i podejrzewam, że mąż szybciej przekonałby się do spokojnej, puchatej kulki. Ja także miałam dachowca w małym mieszkaniu i pamiętam, że roznosił cały dom, nie dało się go uciszyć aż do około 3 roku życia...biegał, wspinał się i dodatkowo miał napady agresji, co kończyło się nie jednym pogryzieniem, a mimo to był to mój ukochany kot. Jeżeli Twój mąż nie lubi kotów, a jednak zgodził się na pobyt malucha w Was to już dużo. Nie wymagałabym od niego, że od razu się w zwierzaku zakocha, bo podejrzewam, że zajmie mu to trochę więcej czasu :-)
: 04 lis 2011, 12:01
autor: Kamiko
Śliczna , dużo zdjęć proszę bielinki

: 04 lis 2011, 12:12
autor: tuska
śliczna koteczka
A tak dodam od siebie mój tato również był anty kot i ogóle aby zwierze przebywało w domu NIE!!! A tak oszalał na punkcie kotów, że potrafi wieczorem szukać gdzie są kociaste <strach>
: 04 lis 2011, 14:11
autor: bebeluna
Ja nie wiem co te kociuchy mają w sobie ale zmieniają dom i domowników na swoją korzyść, są takie samowystarczalne i choć niszczą wszystko na swojej drodze- bynajmniej moja Lunka, to wystarczy, że w nocy położy się i poterkocze i wszystko się wybacza, a mój mąż stwierdził, że nie ma lepszego zwierzaka od kota, więc nie jest źle <zakochana>
: 27 lis 2011, 23:54
autor: Elwira
Witam wspaniałą Lunę

<zakochana>