Strona 3 z 6
: 13 mar 2012, 19:58
autor: Marina
Witajcie :-) fajny szkrabik z Lilusia
A co do twojego pytania - właśnie sprawdziłam, moja kotka też ma taką adnotację w rodowodzie, że nie jest do hodowli i reprodukcji, z tym że jest ta adnotacja zrobiona drukiem a nie odręcznie. Ale do wystawiania kici pan hodowca mnie zachęcał, jeśli tylko będziemy mieli na to ochotę.
: 13 mar 2012, 19:59
autor: Sonia
Sharlie pisze:A taki "popisany" rodowód nie przeszkadza w wystawianiu kotka? :-)
To w niczym nie przeszkadza, bo będziesz kotka wystawiała w kategorii kastraty.
: 13 mar 2012, 20:26
autor: tymabri
A gdybys chciala kota wystawiac jako kociaka to do klasy otwartej (ponizej 10mies) nie musi byc kastratem ;) Taki zapis to norma. W PZFie zamawiajac rodowody mozna juz zglosic stosowny wpis - czasem jednak decyzje podejmuje hodowla pozniej i robi zapis sam na rodowodzie.
Rejestrujac sie w zwiazku nikomu nie pokazujesz umowy zakupu kota, za to rodowod tak.
: 13 mar 2012, 23:18
autor: Sharlie
Ostatnio Lilek zaczął mi bardzo drapać dłonie.

Tzn. robi tak, kiedy chce się go pogłaskać, a on akurat nie ma śpiąco-mruczącego humoru, ale bardziej atakowo-zabawowy. Polega to na tym, że łapie przednimi łapami dłoń i wbija pazurki, tylnymi łapami "kopie" i łapie zębami dłoń. Robi to delikatnie, nie wgryza się nie wiadomo jak, ale jego pazurki (nawet obcięte) i ząbki są ostre. Chciałabym żeby tak nie robił. <suchy> Wtedy najczęściej zamieniamy dłoń na jakąś zabawkę, ale zdarza się też i tak, że robi to jak zasypiamy. Chwile mruczy i mruży oczka, a w chwilę potem robi to. Czy wszystkie małe kociaki tak robią? To jest mój pierwszy kot w życiu. I czy będzie też tak robił, jak będzie duży? Nie chciałabym bardzo.
Tutaj Lilek w tej właśnie akcji: <kciukwdół>
(Nie wiem czy powinnam tutaj zamieszczać post tego typu, ale nie wiedziałam gdzie, a nie chciałam robić nowego tematu, na taką drobnostkę.)
: 13 mar 2012, 23:27
autor: monika§
Witam na forum, piękny kocurek <shock> <zakochana>
Co do gryzienia dłoni - mój też tak czasem robi jak ma właśnie zabawowy humor i w zasięgu jego brzuchola pojawi się jakaś ręka ;) Tak więc myślę, że nie ma się co martwić, a czy to minie? Nie mam pojęcia <mrgreen>
: 13 mar 2012, 23:33
autor: Sharlie
To jest dla mnie trochę uciążliwe, szczególnie, gdy zasypiam i rano muszę wcześnie wstać, a on przez pół godziny w ciemnościach urządza sobie polowanie na rękę...

: 13 mar 2012, 23:38
autor: monika§
A ma kocurro jakieś zabawki na których mógłby się wyżywać?
Pewnie zasypiając ruszasz ręką, co ciekawi kociaczka, poluje po prostu

Chyba pozostaje chować rękę pod poduchę

: 13 mar 2012, 23:46
autor: Sharlie
Tak, pół dnia oprócz zabawy z nami, gra w piłkę po całym korytarzu, toczy walki z zawieszonymi zabawkami na drapakach i poluje na firanki (ale na szczęście ich nie zaczepia). Staram się go zmęczyć zabawą przed snem, ale najczęściej jest tak, że właśnie wtedy on śpi. I zabawa mu wtedy nie w głowie, ewentualnie taka minutowa, podczas której zaśnie. <lol>
: 13 mar 2012, 23:50
autor: kotku
O jakie śliczne zdjęcie <zakochana>
Ja to Cię niestety moja droga nie pocieszę chyba. Tosiek robił dokładnie to samo. On to w ogóle lubi gryźć. Koty (wyczytałam w mądrej książce) często mają taki syndrom np jak się je głaszcze po brzuszku, że z automatu próbują gryźć i wczepiać się łapkami.
Ja zawsze wtedy krzyczałam głośno au i zabierałam ręce i własną uwagę od kota. Tosiek już się nauczył, że gryzienie pańci jest złe. Czasem jak miał zły humor potrafił mnie użreć w policzek. Już na szczęście tego nie robi, a jeśli już to bardzo rzadko i reaguje na AU.
Powodzenia

: 13 mar 2012, 23:51
autor: Dorszka
Nie wolno tolerować takich zachowań - proponuję na początek przeczytać
ten wątek.