Strona 3 z 211

: 06 sie 2012, 09:19
autor: Witcha
Fajnie sie czyta o Waszych sprawach kocich;-)
Wymiziaj Effy tak jak lubi najbardziej;-) i smacznej kawusi;-)

: 06 sie 2012, 09:46
autor: Molly
Będę pisać dużo, bo lubię o niej opowiadać, a większość osób uważa, że jestem szurnieta na punkcie kotki i staram się dawkować ostrożnie informacje o niej :) w końcu nie każdy może mieć na to ochotę - chyba, że to kocie forum <ok>

: 06 sie 2012, 12:11
autor: Witcha
więc dziekujmy wszyscy Dorszce że mamy gdzie pisać o naszych bziczkach :)

Dużo historyjek i zdjęć mile widziane :) (powtorzę ;p ZDJĘĆ też ;p)

: 06 sie 2012, 12:30
autor: Gosia i Ira
witam na forum <klaszcze>
posyłam miziaki :kotek:

: 06 sie 2012, 14:05
autor: Miss_Monroe
Witam z Bentley'em na forum <mrgreen> !

: 06 sie 2012, 14:07
autor: Molly
jadę z Effy do weta, nie podobało mi się, że potrząsa główka, myślałam , że to od głaskania, bo nie jest typem pieszczocha, uszy czyściłam, nic mnie specjalnie nie zaniepokoiło, ale od wczoraj potrząsa i drapie się w prawe uszko i teraz jak się obudziła zaglądam, a tam takie nieładne to ucho w środku, jakaś dziwna wydzielina... no więc jadę w te pędy.... jesuuu... jak ja się denerwuję każdą wizytą u weta, kotce sie udziela i się trzęsiemy we dwie. Udana jestem :(

: 06 sie 2012, 14:09
autor: yamaha
Spokojnie, na pewno bedzie dobrze, wet obejrzy, jesli trzeba, cos doradzi !
Napisz jak wrocisz jak poszlo !

: 06 sie 2012, 14:24
autor: Hannah2
Witam z moimi 4 futerkami :-) , śliczna koteczka.
Fajnie że postawiłaś na swoim.
Ja nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek czegokolwiek mi zabraniał a juz na pewno posiadania zwierząt..
Mam nadzieje że mąż pokocha też kotkę.
Mój też dopiero przy mnie stał się kociarzem i pokochał koty tak jak ja, nawet je w pyszczki całował ;-))
dużo głasków dla kotuni :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

: 06 sie 2012, 14:26
autor: Hannah2
margit pisze:Będę pisać dużo, bo lubię o niej opowiadać, a większość osób uważa, że jestem szurnieta na punkcie kotki i staram się dawkować ostrożnie informacje o niej :) w końcu nie każdy może mieć na to ochotę - chyba, że to kocie forum <ok>
To odpowiednie miejsce ;-)
Dla mnie stwierdzenie "zwariowana kociara" jest komplementem :-D

: 06 sie 2012, 16:06
autor: Molly
Bylismy u weta, pan powiedział, że nie ma powodu do niepokoju, ale mam ją obserwować, w uchu była zwykła woskowina, nic niepokojącego. Jeśli będzie potrząsać nadal głową za dwa dni jedziemy na poważniejsze badania.
na razie młoda chodzi po mieszkaniu i pomiaukuje żałośnie - nie lubi wizyt u weta. Ale do ucha grzecznie dała sobie zajrzeć, nie było problemu.

Witam Was kochani - Ci z którymi się nie witałam.
Co do mojego męża, on nie zgadzał się nie dlatego, że zwierząt nie lubi, ale że je kocha. Mieszkamy w małym mieszkaniu na 4 piętrze i dla większości piesków np. takie warunki to udręka - bo ja osobiście nie mam nic przeciwko spacerom - dość sportowe i ruchliwe stworzenia jesteśmy z mężem.
Zgodził się na kicię... podejrzewam, że kocha ją tak samo jak ja.
ja mu nawet trochę zazdroszczę, bo jego kochają wszystkie zwierzaki. Nie widziałam dotąd czegoś takiego, żeby do człowieka tak lgnęły wszystkie czworonogi.

A teraz anegdotka na dobry nastrój. Ranek, 7.15 (odkąd mąż wrócił z wyjazdu wstaje 30 minut wcześniej, żeby się przed wyjściem do pracy z kotem pobawić) , pan W. powinien już wstawać, ale jeszcze dogorywa. Więc bezceremonialnie pakuje się na łóżko:
- Wstawaj! Nakarmiłam kicię, teraz czas na zabawę, ona nie chce bawić się ze mną tylko z Tobą !
- Jak to wstawaj?
- Chciałeś kota to wstawaj i baw się :)
- Ja chciałem???
- To co, mam jej powiedzieć, że jest niechciana...
- Nieee.... no dobra - wstaję , nie mów jej, wystarczy, że jest adoptowana ;)