Strona 3 z 8

: 04 lis 2012, 19:57
autor: manita
Słodziak.

: 04 lis 2012, 20:25
autor: Aga12
Mały jest cudny!Wycałuj go ode mnie. <serce>

: 04 lis 2012, 20:51
autor: wiola
Dziekuje za miłe słowa :-) Kolejnego buziaka jakiego dostanie będzie od Ciebie :-) Bo tak sie składa że Riko jest całowany regularnie, bo mąz uparcie uważa że on świadomie nadstawia pyszczek do całowania i zawsze daje mu buziaka w czółko <lol> ( a może coś w tym jest ... bo podczas głaskania często przybliża swoj pyszczek do naszej twarzy albo schyla głowke nadstawiając czółko :-> )

: 05 lis 2012, 09:03
autor: Becia
Śliczne maleństwo słodkie ma pysio <zakochana> <zakochana> <zakochana>

: 05 lis 2012, 09:11
autor: EwaL
Jaki Rico jest cudny, jak śpi to rozbraja, prawdziwy <aniołek>

: 05 lis 2012, 10:18
autor: Agnes
przesłodki maluszek :kotek:

: 05 lis 2012, 10:57
autor: Rmonia
Witamy Ciebie i Rico!
Mały jest śliczny! :kotek:
Aga12 pisze:Wycałuj go ode mnie. <serce>
od nas go też wycałuj :kiss: :kiss: :kiss:

Re: Riko

: 05 sty 2013, 19:13
autor: wiola
Witam :-) !
Dawno nic nie pisałam gdyż wiele miałam na głowie a dodatkowo Riko chorował...
Ale juz jest dobrze (mam nadzieje ze na stałe) wiec wziełam się dzis za siebie, przejzałam zdjęcia i tak znalazłam m.in to, gdy byl jeszcze maly :-)

Obrazek

Re: Riko

: 05 sty 2013, 19:39
autor: wiola
A jeśli chodzi o chorobe Riko to wszystko zaczeło sie od tego ze kichał i to dosyć często, wiec poszłam z nim do weterynarza. Dostał zastrzyk i tabletki na 5 dni. Podczas tych pięciu dniu przez cały czas robił rzadką kupe, myslałam ze gdy tabletki się skończą to i kupa się unormuje ale było gorzej, gdyż kupa była nadal rzadka i dodatkowo całą pupe miał w krwi. Po paru dniach zadzwoniłam do weta, dowiedziałam się ze mam jeszcze pary dni poczekac i podawać jogurt. Jednak miałam wrażenie ze po jogurcie jest jeszcze gorzej. Ostatecznie dostal znowy zastrzyk i tabletki na kolejne 5 dni. Riko wreszcie zaczął dochodzic do siebie, jednak krew pojawiałam sie jeszcze sporadycznie, ale było coraz lepiej. Teraz juz jest zdrowy, kupy wzorcowe. Swoje jednak przeszłam, Riko też, gdyż po każdym skorzystaniu przez niego z kuwety musiałam go łapać i wycierać mu pupkę. Najgorzej było nad ranem gdy po załatwieniu sie przychodził do nas do łożka. Po jakimś czasie, gdy wychodził z kuwety i mnie widział to uciekał. Bałam się więc, że jesli potrwa to dłużej to może dojść do tego że zacznie bać się kuwety. Na szczęście już po wszystkim :kotek: :-)

Re: Riko

: 05 sty 2013, 19:42
autor: wiola
A tu jeszcze parę zdjęć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek