Strona 3 z 43

Re: Lilu&Bono

: 23 lip 2013, 17:54
autor: Aga G.
Chesire super!!! My mieliśmy odebrać liliaczka 25 sierpnia ale okazało się, że musi być jednak pokazany na wystawie z całym miotem (we wcześniejszej wersji miały pojechać same czekoladki) W takim razie będziemy razem stawiać pierwsze kroki z małymi cudami :) Zaraz lecę na Twój wątek zobaczyć czy też będziesz dokacać ;)
Becia bardzo mi miło :-)

Re: Lilu&Bono

: 23 lip 2013, 20:49
autor: Beate
Witamy :-)

Re: Lilu&Bono

: 23 lip 2013, 22:57
autor: Miss_Monroe
Witam na forum :-)

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 00:14
autor: cheshire
Aga G. pisze: Zaraz lecę na Twój wątek zobaczyć czy też będziesz dokacać ;)
Niestety nie dokacanie a pierwszy maluch ;-))

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 08:59
autor: Agnieszka7714
Witam na forum. Cudny mały "kaktusik". Ta stercząca sierść małego jest boska. Panienka wygląda bardzo okazale.

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 09:52
autor: Aga G.
Witam serdecznie :) a ja dziś od 7 rano a Twoim wątku siedziałam i właśnie ślad po sobie zostawiłam (mam nadzieję że nie bardzo kłopotliwy ;-)) )

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 11:30
autor: Agnes
Witam serdecznie :-)

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 12:34
autor: Aga G.
Ja również wszystkich witam :)
Właśnie wróciłam z Hanią z Netto z tunelem dla Lilu <mrgreen> Nasza kicia zachwycona!!! Tunel fruwa po kuchni i szare łapki atakują moje nogi, myśli że jak ukryta w tunelu to nie wiem kto mnie zaczepia <lol> Zobaczymy jak długo będzie się w nim bawiła ;) na szczęście we wrześniu przyjedzie mały smyk i pewnie z chęcią w nim pobryka :D

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 18:59
autor: Witcha
ale masz emocje!!! :) ja też czekałam na kotki :) to czekanie jest prawie tak fajne jak juz mienie kociaka :D Bono jest piękny i taki że by sie go chciało zaraz przytulic a Lillu taka dziewczyneczka słodziutka:D

ps a propos tego co napisałaś u nas, polecam uszpyrlanie na drapak Rufi w dywanie (ja składałam ponad rok), jakosć rewelacyjna :)

Re: Lilu&Bono

: 24 lip 2013, 19:15
autor: Aga G.
Rodzice i dziadek Bono, po którym odziedziczył kolorek są cudni więc zapowiada się na uroczego kocurka, mam nadzieję, że wkrótce zobaczę go na żywo i nacieszę się nim choć chwilę zanim już zjedzie na stałe :D
Co do drapaka to wiem że Rufi oprócz wyglądu to doskonała jakość ale zanim na niego uzbieram spróbujemy własnych sił ;) mój mąż ma zapał więc nie będę go gasić <diabeł> a rufi prędzej czy później i tak sobie a właściwie kociakom zafunduje <mrgreen>
No a emocje są ogromne!!! :):)
Muszę wkleić aktualne zdjęcia Lilu bo na tych które miałam na swoim lapku jest młodsza i drobniejsza, wtedy była na samym suchym bo podejrzewaliśmy u niej alergię i trzeba było odstawić wszystko, żeby sprawdzić co jest grane. Na szczęście okazało się że była lekko przebiałkowiona i teraz wcina wszystko i apetyt ma coraz większy, co mnie bardzo cieszy <ok>