Strona 3 z 20

Re: Anuszka

: 25 maja 2014, 20:18
autor: asiak
Mogło się skończyć bardzo źle <shock>
Anuszko, musisz uważać koteńko :-)

Re: Anuszka

: 25 maja 2014, 20:19
autor: Becia
Witam Anuszkę w jej własnym wątku <zakochana> :-D Bardzo się cieszę, że będziemy mogli oglądać ją na bieżąco :ok:

Co za historia <strach> Jakie szczęście, że "tylko" na przypalonym ogonie się skończyło.....

Re: Anuszka

: 25 maja 2014, 20:23
autor: Fusiu
<shock> ja bym umarla na zawal

Re: Anuszka

: 26 maja 2014, 10:31
autor: Betuś
Bede szczera. Najpierw czytalam z przerażeniem az ręka zakrylam usta. Jednak pozniej prawie popłakałam sie ze śmiechu. Ja ta sytuacje zwizualizowalam. Jaka Ty musiałaś miec minę <rotfl>
Śmieje sie bo moj nieżyjący juz kot ( Mruczusia - dachowiec) przypaliła sobie kiedys wąsy. Widziałam ja, ale nie pomyślałam, ze bedzie chciala powąchać palnik. Wygladała jak foka <rotfl>

Re: Anuszka

: 26 maja 2014, 13:32
autor: Kathi
O matko! <shock>
Bylo goraco u was <strach>
Uwazaj na piekna Anuszke na drugi raz :kotek: Taki kotek to skarb :kotek:

Re: Anuszka

: 26 maja 2014, 19:25
autor: sarunia28
przepiękna <zakochana>

Re: Anuszka

: 28 maja 2014, 13:51
autor: ozon
Wspaniale, że cudna Anuszka ma wreszcie swój wątek :radocha: :radocha: :radocha: Tylko uważaj na siebie, Dziewczynko! :kotek:

Odbyłam przy tej okazji taką rozmowę z TŻ:
- Anuszka ma swój wątek na forum!
- Kto?
- Anuszka!
- Jaka Anuszka?!
- No, ta somka śliczna!
- Jaka somka?!
- Jak jaka? Chodź, zobacz, pokazywałam ci ją, na pewno ją pamiętasz!
- Aaaaa ta! Oczywiście, że pamiętam, trzeba było od razu mówić, że to ta!

:mimbla: :mimbla: :mimbla: <lol> <lol> <lol>

Re: Anuszka

: 28 maja 2014, 13:59
autor: Beate
ozon pisze: - Aaaaa ta! Oczywiście, że pamiętam, trzeba było od razu mówić, że to ta!
<lol> <lol> <lol>

Re: Anuszka

: 28 maja 2014, 18:25
autor: Betuś
Ozon <lol> <lol> <lol>
Ja dziś wysłałam zdjecia Bohuna do męża.
Po pracy pytam, i jak kot? Ładny?
A mąż odp. "Ładny. A co to za kot?"
Nasz Bohun kochanie...

Przepraszam <offtopic>

Re: Anuszka

: 28 maja 2014, 20:31
autor: Audrey
<strach> <strach> Matko, co za historia. Zmroziła mi krew w żyłach. Dobrze, że ugasiłaś szybko ogon Anuszki. :kotek: :kotek: