Dziękujemy za gratulacje, zachwyty i odwiedziny. Niestety nie mogę tu zaglądać i pisać tak często jak bym chciała, dlatego proszę o wyrozumiałość.

Relacje między kotami już prawie przyjacielskie - Ramzes chce się z Grappą bawić, ale że ona jeszcze z taką pewną dozą nieśmiałości jest to się jej nie narzuca. Mała parę razy już zapomniała nabuczeć na niego w ferworze gonitwy za piłeczką jak się zbliżył <mrgreen> więc niebawem może się będą razem bawić. Dziś (nie wiem czy świadomie, czy przez zapomnienie) Grappusia pozwoliła się obwąchać, nosek w nosek i nie burknęła ani nie nasyczała na Ramzia i tak trzymać.
Ajla za to jest z lekka zdegustowana jak można być takim trzpiotem i robić wokół siebie tyle hałasu <roll>, więc jako ciotka co jakiś czas strofuje młodą damę, że "tak nie przystoi", albo "trochę szacunku kiedy starsi śpią". Wygląda to tak, że jak maleństwo ugania za myszą i w całym domu słychać tupot jej małych łapek, oraz "ślizgi" na niewyrobionych zakrętach, ciotka pojawia się natychmiast, patrzy spode łba i czas robi "Phiiiiiii", albo podbiegnie, machnie łapą w powietrzu i syknie "Będzie mi tu spokój czy nie?!". Na szczęście "bezkolizyjne" (czyli bez burknięć) odległości, częstotliwość i głośność tych uwag słabną z każdym dniem. Jeszcze trochę i będą razem plotkowały o kawalerach

A tak się uczymy (nasze dwa szkraby mają bardzo zbliżone zainteresowania)
