Re: Miot JJ (?) - Raya i Django Nero
: 28 kwie 2016, 11:59
Jaka historia, z życia wzięta, jak widać kot też człowiek....
<lol>
Niech maluchy zdrowo rosną! <ok>
Niech maluchy zdrowo rosną! <ok>
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Ula jak Ci coś ulży, to ja się z Tobą łączę w tym cierpieniuUla pisze:No cóż , wiedziałam ,że kiedyś ten dzień nastąpi i będę musiała wypisać się z forum.........CZARNUSZEK <zakochana> <serce>
czuję ,że troszkę mi lepiejSonia pisze:Ula jak Ci coś ulży, to ja się z Tobą łączę w tym cierpieniuUla pisze:No cóż , wiedziałam ,że kiedyś ten dzień nastąpi i będę musiała wypisać się z forum.........CZARNUSZEK <zakochana> <serce>![]()
To się niektórzy już wyszkolili na forum <diabeł>agniecha pisze:a możemy zobaczyć dowody na te " trawniczki " ?
Nie suche, a posklejane śluzem, tak to wygląda, jak mama nie umyje, niby schnie, ale pozlepiane w takie kępki. Niestety, maluszki zabrane zostały od razu po urodzeniu, Raya przez dobę dawała upust macierzyńskim zapędom za pomocą kociaczków KK, umyła i wypucowała własne dzieci dopiero na drugi dzień. Ja tak nie potrafię, choćbym nie wiem ile chusteczek zużyłaAgnieszka7714 pisze:ale one jak nic "piękne inaczej", jakie tam mokre, suche jak piach


