Strona 3 z 3

: 14 mar 2010, 18:24
autor: nessie
Prześliczna Brysia i widać, że bezstresowo chowana. Jeśli myszoskoczki (czy co tam jest w klatce?) nie wyprowadzają jej z równowagi, to znaczy, że ma mocne nerwy. Tylko czy te maleństwa to przeżyją?

: 14 mar 2010, 23:42
autor: Kasiarum
Ze skoczkami mamy pewien problem. One kompletnie nie boją się naszej kotki. Ona za wszelką cenę ma chęć wejść do ich klatki. I generalnie bacznie je obserwuje. Niedawno zdarzyło się jej otworzyć pod naszą nieobecność klatkę. Dla mojego męża był to szok gdy wszedł do domu i w pokoju córki zobaczył na podłodze naszego najbardziej odważnego Koksa i Brysię patrzącą na niego. Mąż chyba wszedł w samą porę bo myślę że wyprzedził moment ostrego starcia kota z bezbronnym myszoskoczkiem. Od tej pory klatka stoi w izolacji i pod nieobecność naszą drzwi skutecznie blokujemy przed Bryśką (pierwszą rzeczą jaką nauczyła się po przybyciu do nas to otwieranie harmonijkowych drzwi do pokoju córki, w którym stoi klatka). Niestety instynkt łowiecki Brysi wygrywa z "sympatią" do niej ze strony skoczków.

: 15 mar 2010, 12:01
autor: jasminka
Nasze koty początkowo ganiały świniaka morskiego ale teraz nie wykazują większego zainteresowania nim ,jedynie od czasu do czasu jedzą jego sianko :-)