Strona 3 z 28

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 26 cze 2017, 20:53
autor: joakar
Witajcie :serce:
Bardzo się cieszę, że po tym smutnych przeżyciach trafiliście na siebie. :kotek: :kiss:
Kreweta jest przepiękna. :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 27 cze 2017, 10:03
autor: Fusiu
Witajcie :)

Ale historia. Dobrze, że kicia ma już swoją własną przystań :kciuki:
Jest śliczna :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 27 cze 2017, 10:36
autor: Miss_Monroe
Witam na forum :kotek:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 27 cze 2017, 13:21
autor: annishere
Dzięki wszystkim! Też się cieszę, że na siebie trafiłyśmy. :devil: Mój TZ twierdzi, że dobrałyśmy się idealnie - temperamentne a kiedy trzeba to boksują aż miło. :shock: Kreweta jak i Pańcia potrafi przyfasolić łapą :kciuki:

Ogólnie zdołała już nawet złowić jedną muchę...nie wiem kto był bardziej zzszokowny tym osiągnięciem: my czy ona. My, że taki leniuch wykrzesał z siebie działania instynktowne a ona...no a ona to się wiecznie dziwi życiu. :mimbla: Dziwi się, że cień na ścianie, że ptak za oknem, że jak skacze mi na nogę z pazurami to boli.... no dziwny jest ten świat.

Dla mnie sukcesem jest to, że już nie pilnuje misek (bo na początku dużo siedziała przy miskach mimo, że pełne). Chyba zrozumiała, że w tej "jadłodajni" ma dożywotni voucher na terminowe posiłki :rotfl:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 28 cze 2017, 19:23
autor: BabaJaga
Ojej! Dopiero teraz zajrzałam do tego wąteczku, a tutaj taka ślicznotka zamieszkała. :milosc: Witam się bardzo serdecznie. :-D Krewecię spotkało prawdziwe szczęście, że Was znalazła. I was zresztą też. Czarująca puchatość :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 29 cze 2017, 09:31
autor: annishere
Dziękuję, dla mnie Kreweta jest najpiękniejsza, ale miło słyszeć, że nie tylko ja tak myślę. :mrgreen:

Jeśli chodzi o bulteriery to siedziałam mocno w rasie, czytałam rodowody, śledziłam rozwój określonych lini hodowlanych, potrafiła ocenić wartość psa wystawowego...zwracałam uwagę na niuanse i wiedziałam co niosą za sobą określeni przodkowie. A przy kotach i Krewecie? Wszystkie piękne :P I tylko tyle albo aż tyle. :rotfl: Zmieniły mi się kanony piękna. :kotek:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 29 cze 2017, 13:34
autor: MoniQ
annishere pisze: 29 cze 2017, 09:31 Dziękuję, dla mnie Kreweta jest najpiękniejsza, ale miło słyszeć, że nie tylko ja tak myślę. :mrgreen:

Jeśli chodzi o bulteriery to siedziałam mocno w rasie, czytałam rodowody, śledziłam rozwój określonych lini hodowlanych, potrafiła ocenić wartość psa wystawowego...zwracałam uwagę na niuanse i wiedziałam co niosą za sobą określeni przodkowie. A przy kotach i Krewecie? Wszystkie piękne :P I tylko tyle albo aż tyle. :rotfl: Zmieniły mi się kanony piękna. :kotek:
:ok: :ok: :ok: :serce:
Wiem jak to jest, też mam najpiękniejsze koty pod słońcem :D :D :serce:
I co z tego, że Kaliska jest mała, ma zakręcony świński ogonek i plamy na boku.... ;-)) :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 08 lip 2017, 21:19
autor: annishere
Dziś nastąpił przełom- odkryliśmy frajdę z zabawy piłką! :) Zasady gry są proste: Kreweta siedzi na kanapie a ja na podłodze. Rzucam jej pod łapy..a ta zawodniczka odrzuca łapą. Wiadomo, pańcia musi aportować :) :taniec:

A poza tym, dziś poznałam niebieskiego rosyjskiego kota...ale one są piękne! WOW.

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 08 lip 2017, 21:57
autor: sandra
:lol: :lol: :lol:
może kiedyś uda się zrobić filmik? :mrgreen:
rosyjskie są piękne :) u nas na forum też dwa takie kotki mieszkają :mrgreen: możesz zobaczyć w wątku Asi o Pumpelkach: viewtopic.php?f=17&t=2066

Re: Kreweta - w typie brytyjskiego długowłosego

: 08 lip 2017, 22:27
autor: annishere
sandra pisze: 08 lip 2017, 21:57 :lol: :lol: :lol:
może kiedyś uda się zrobić filmik? :mrgreen:
rosyjskie są piękne :) u nas na forum też dwa takie kotki mieszkają :mrgreen: możesz zobaczyć w wątku Asi o Pumpelkach: viewtopic.php?f=17&t=2066
Ekhm, jakby się do tego przyznać...To był falstart. :roll: Wieczorem zasiadłam przed kotem pełna energii, radości i chęci pogrania w piłę. Cóż, zostałam zignorowana w 100%. Czy ja głupia naprawdę nie wiedziałam, że od rana minęło TYLE godzin. No a jak tyle godzin to i TYLE się miało prawo zmienić. Wiadomo, nic nie trwa wiecznie... :-///// :gwizdze:

No nic, drugiego CR7 czy Lewego w domu nie wyhoduję. :winko:


A wątek rosyjskich piękności... :serce: Ale 947 stron??? Dzizas, płodne tu jesteście :shock: