Nieeeeeeeeee no, Scarlett, nie wyglupiaj sie, jak Cie takie pomysly nachodza, to bierz kieliszek dobrego wina i szybko mysl o czyms innym.
Dlaczego ?
Lista jest dluuuuga, ale poza sprawa "moralna", o ktorej wspominasz :
1) kotka w rui to nic "zabawnego", ani dla niej ani dla wlasciciela
2) trzeba jej znalezc ODPOWIEDNIEGO partnera (a juz jesli chcesz KREMOWEGO kota, to trzeba sie bawic w genetyke, a i tak "gwaracji" nie masz, natura robi jak chce

)
3) o "przebojach" mozliwych w ciazy kotki nie wspominam, o ryzyku (i utracie TWOJEJ kocicy) z tym zwiazanym tez nie
4) kotka moze urodzic kilka maluchow, co zrobisz z "reszta", jesli JEDNEGO chcesz zatrzymac ? Co jesli beda wsrod maluchow tylko niebieskie kolory ? Co jesli, niedajboze, ale przeciez widzimy na forum, ze sie zdarza, maluszki urodza sie martwe ? Drugie krycie, bo chcesz maluszka ?
Daj sobie spokoj z tym pomyslem, ode mnie tez kolezance postaw drink'a za dobre rady.

I skorzystaj z nich.
Nie bede wbijac noza, ale jesli piszesz, ze w tej chwili Cie na kupno kota nie stac, to co, jesli trzeba bedzie z maluszkiem (albo i z Luna) isc do weterynarza na dluzsze leczenie ?
Zapewniam Cie, jesli to jest dla Ciebie rozwiazanie, ze przejechanie 14 godzin z kotem w aucie to dla niego zadna wielka trauma.
Jechalam, wiozlam, wiem.
W prawdziwej hodowli hodowca pomoze Ci "dobrac" kotka do Twoich warunkow, z takim charakterem, jaki Ci "potrzebny". I Lunce.
