Nina i maga nasze koty to indywidualiści,widać to po tym iż każdy kociak lubi zjeść coś innego,jednemu szkodzi na brzuszek to innemu tamto.Zachowania też mają różne,jeden to kanapowiec a inny to łowczy z dżungli

Każdy futrzak boi się innego dźwięku np.
Mój mężuś kiedyś sobie majsterkował i Pan Kot mu w tym usilnie pomagała-właziła do walizki z narzędziami,a kiedy Pan uruchomił wiertarkę radośnie bawiła się kablem <lol> faktem jest iż wyrzynarki nie za tolerowała i omijała ją szerokim łukiem.Identycznie się miała sprawa przy pierwszym spotkaniu = usłyszeniu odkurzacza ale teraz go akceptuje z poziomu bezpiecznej wersalki <roll>
Nie boi się też wirującej pralki tylko próbuje złapać kręcące się w niej pranie (jest ładowana od przodu) toleruje też suszenie po kąpaniu zimnym strumieniem suszarki-dziewczyna się chyba zorientowała iż znacznie szybciej ma suche futerko i nie trzeba się potem męczyć z jego wylizywaniem <lol>
Nie można kotków,jak i ludzi wrzucać do jednego worka.Oczywistym zatem dla mnie jest iż kotki mając swoje charakterki różnie reagują i ze wszelkimi nowinkami trzeba postępować ostrożnie,powiedzmy tak jak z nową karmą-dawkować w małych porcjach i obserwować skutki.
Dziękuję serdecznie za przeczytanie tego przydługawego wywodu i zdaję sobie sprawę iż nie wszyscy będą się ze mną zgadzać (co jest normalne) jednak nasza populacja ludzi nazywa to demokracją i wolnością wypowiedzi <lol>
Miłego dzionka Wszystkim oraz zbliżającego się weekendu,a dla Waszych kudłatych pociech moc
