Monika pisze:I co tam u Bizkopta słychać? Mam nadzieję, że już nie robi mi wstydu i więcej kabli nie podżera? <roll>
hehe mamy sie dobrze

ale kable nas korca w dalszym ciagu :>
wlasnie kicior sobie smacznie spi kolo mnie na kanapie

ogolnie jest swietnym kotem, jeszcze troche dziki czasem i potrafi sie schowac albo uciekac ale ogolnie jest kochany, pilnuje mnie, chodzi za mna, nie lubi samotnosci zauwazylam

nawet jak ide sie kapac to idzie ze mna do lazienki i siedzi pod wanna i patrzy i dopoki nie wyjde to sak siedzi, czasem podskoczy i smyrnie mnie lapka w ramie

to chyba milosc <zakochana>
wysokosci juz nie samu straszne, drapak zdobyl juz po sam sufit, troche mnie to martwi bo boje sie jeszcze, ze spadnie
po blatach i parapetach smiga, ostatnio spodobalo mu sie bardzo w zlewie w kuchni :-P
ogolnie moglabym go miziac i tarmosic calymi dniami
aha i mam wrazenie, ze bardzo urosl przez te dwa tyg - nie wiem, moze mi sie wydaje ale taki dostojny sie zaczyna robic wg mnie
niestety nie mam jak go zwazyc bo stluklam wage
aha ostatnio TZ sie na niego zdenerwowal bo pol nocy podgryzal mu nogi hihi lotr moj jeden maly