Strona 3 z 254

: 19 lis 2010, 17:36
autor: Maru
Słodziak i wyrósł pięknie na ślicznego kocurka <zakochana>
Moja mała też tak lubi włazić na ramiona <lol>

: 22 lis 2010, 13:58
autor: mały królik
a koleżanka nie boi się kolegi? ;-)) ładny duecik :-)

: 23 lis 2010, 07:26
autor: Agnieszka7714
Kolega bardziej boi się koleżanki <lol> . Nasza króliczka to straszny dzikus i agresorka. Frodo próbuje dominować "w tym związku" ale mała się nie daje. Tłucze go łapkami, a nawet czasami idą w ruch ząbki. Jak na razie krew sie nie lała, bo Ferduś się poddaje i albo ucieka, albo kładzie się na plecy łapkami do góry i błaga o litość. Ale to on jest inicjatorem zabawy w berka berka. Widać, że szuka kontaktu ze zwierzakami.

: 23 lis 2010, 13:06
autor: Nina
Ekstra fotka z "koleżanką", jacy poważni oboje, ciekawe co tak tajemniczo ustalali?
Frodo wyrósł.

: 26 lis 2010, 09:15
autor: Agnieszka7714
Tak jak wspomniałam w temacie o kąpieli kupiłam szampon. No i wczoraj była pierwsza kąpiel. Przeczytałam temat na forum od deski do deski i w końcu postanowiłam się za to zabrać. Po pierwsze padło na mnie, to ja miałam być ta bee, bo jestem ulubienicą Froda <tańczy> , chodzi za mną jak piesek, jak się coś stanie to biegnie poskarżyć się swojej pańci, więc przyjęłam to po męsku i stwierdziłam, że jak się obrazi to i tak szybciej mu przejdzie niż katem miałaby być mąż.
Zaczęłam od wyboru - wanna czy kabina prysznicowa. Wybrałam kabinę bo i wygodniej i mogłam się w niej zamknąć gdyby wpadło mu do główki uciekać.
Wzięłam go na ręce i miziając weszliśmy do kabinki. Na początku było spoko, bo Frodo lubi tam przebywać, często znajdowałam go tam zwiedzającego wszystkie kąty. Po chwili zaczęliśmy się moczyć, najpierw ręką i gdy był już całkiem ociekający potraktowałam go delikatnym strumieniem prysznica. No i przeżyłam szok, Frodo usiadł, popatrzył na mnie swoimi pomarańczowymi oczkami, z zapytaniem co wariatko robisz i poddał się. Przytknął nos do szyby i grzecznie czekał. Pod koniec już zaczął pomiałkiwać przy przedłużającym się spłukiwaniu. Ominęłam całą główkę bojąc się, że zamoczę mu oczy lub uszka. Zawinęłam w dwa ręczniki i wyniosłam z kabiny. Położyłam kokonik na kolanach i wycierałam. Trochę miałczał więc wzięłam go z powrotem na ręce i zaczęłam przytulać i chwalić go itd. No i przeżyłam ponowny szok, bo zaczął mnie lizać po twarzy i przytulać się. Najgorsze było suszenie. Nie zdawałam sobie sprawy, że to tyle będzie trwało. Pomagał mi wylizując się, a kiedy zauważyłam, że ma już dość (w 90% był suchy) wypuściłam go z łazienki. Oczywiście była nagroda w postaci smakołyków i nowej zabawki, ale i tak przez około 30 minut omijał mnie wielkim łukiem. Po tym czasie uznał, że wystarczy kary, przyszedł do łóżka i ułożył się jak zawsze w nogach.
Rano wstaliśmy, tradycyjnie pierwsza czynność to łazienka i byłam pewna, że nie wejdzie do niej, jednak i tu mnie zaskoczył, bo poszedł chętnie, położył się na koszu od bielizny i zaczął swoją toaletę. <klaszcze>
Jednym słowem przeżyliśmy oboje a ja zwyciężyłam. Pomimo, że byłam ubrana w podkoszulek i krótkie spodenki, wyszłam z tej operacji cała bez zadrapań i uszkodzeń, dumna z mojego synusia, że tak dzielnie to przyjął.

: 26 lis 2010, 09:33
autor: Kamiko
Masz powód do dumy , dzielny kotek z niego :kotek:

: 26 lis 2010, 09:41
autor: Agathea
No i proszę jak koty potrafią zaskakiwac swoich właścicieli :D <aniołek> masz a nie kota :P

: 26 lis 2010, 10:26
autor: Tomaszenko
ale byku :) ile waży ? moj Leon przy nim to sie chowa :P

: 26 lis 2010, 10:44
autor: Agnieszka7714
Waży dokładnie 6,95. Bysio z niego, a teraz jeszcze puchaty bysio. <lol>

: 26 lis 2010, 11:46
autor: Sonia
Super, że tak dzielnie kotuś sprostał takiemu wyzwaniu, jak kąpiel. Pozazdrościć takiego kąpania.