Strona 3 z 54

: 01 gru 2008, 01:56
autor: Ania i Krzyś
A teraz czas na aktualności.

Tosia przygotowuje się na kastrację. Dostaje leki hormonalne, aby przerwać rujkę (i zapobiec następnej) która spadła na nas jak grom z jasnego nieba siejąc tośkowymi łapami rozległe zniszczenia w naszym mieszkanku. Mamy już tego serdecznie dosyć. nie spodziewaliśmy się takiego tornada... :-x
Całe szczęście hormony podziałały dosyć szybko i mała powoli pokornieje.
Operacja kotki odbędzie się w okolicach świąt, jeśli zdrowie Tośki nie spłata nam jakiegoś figla. Martwimy się, bo mała jest nieszczepiona. Mamy nadzieję, ze wszystkie nasze wątpliwości rozwieje nasza Pani weterynarz, z którą zobaczymy się już w środę, ona też podejmie ostateczną decyzję o operacji (zresztą sama ją będzie kroić).

Wczoraj, po tygodniu brudzenia wszystkiego qpą za pomocą niemytej pupy, zakończyła się biegunka Franka. OBY NIE WRACAŁA!!! :-x Biedny chłopaczek przegłodził się w tym czasie... Chociaż jego linii na pewno to nie zaszkodzi <lol>


Poza tym wszystko u nas po staremu...

: 01 gru 2008, 08:19
autor: olska
Bardzo się cieszę, że zdecydowaliście się przywrócić wątek. Dzięki nowym wstawkom, przeczytałam wszystko od nowa :-? Głaski dla Tośki i Franka. Trzymam kciuki za operacje Tosi a Was ciepło pozdrawiam - tak trzymać!

: 01 gru 2008, 10:31
autor: kesja
współczuje przezyc rujkowo-biegunkowych
czasami zastanawiam sie, ze koty to jak dzieci sa, wymagaja ciagłej uwagi i opieki
trzymam kciuki za kastracje małej.

: 01 gru 2008, 12:08
autor: Ania i Krzyś
Dzięki za kciuki.
mamy nadzieję, że do zabiegu dojdzie... :-?
kesja pisze: czasami zastanawiam sie, ze koty to jak dzieci sa, wymagaja ciagłej uwagi i opieki
Ania twierdzi, ze to ekwiwalent dzieci :) Więc coś w tym musi być...

: 01 gru 2008, 16:54
autor: Mago
Dobrze Was tu widzieć :-)
Trzymam kciuki za operację Tosi <!>

Pozdrawiam

: 02 gru 2008, 10:57
autor: Dorszka
Przepraszam, że taka spóźniona, dopiero teraz przeczytałam... Dziękuję bardzo za przepieknie odbudowany wątek, wiem, ile pracy musieliście w to włożyć .

Dołączam się do kciuków za Tosiną kastrację
Ania i Krzyś pisze:Ania twierdzi, ze to ekwiwalent dzieci :) Więc coś w tym musi być...
Myślę, że Ania ma rację, zresztą wystarczy poczytać w jaki sposób o nich piszemy :)

: 03 gru 2008, 23:41
autor: Ania i Krzyś
Kilka foteczek kociastych.

Jako pierwszy Francio...

Oba koty uwzięły się jakoś na krzyśkowe Hi-Fi... :-x Ech...

Obrazek

Na straży aniowych notatek...
...trochę mu się przysnęło...
...a co tam!

Obrazek

"No co!? Dawno nie wyrwałeś!?" Oczy jak pokolorowane :-P (sic!)

Obrazek

Takiego go jeszcze na tym forum nie było, czyli w pełnej (sporej) okazałości...

Obrazek


A teraz Tosina

Tosia w błogostanie, czyli tzw. "tosiostanie".
Dla niewtajemniczonych - taki stan nastroju Tosi, w którym w głowie jest tylko jedno :arrow: przytulanki. Nie ważne czy jej państwo są zajęci, czy śpią. Tośka prze do przytulania, choćby po trupach.
Ten stan jest jak amok, czasami więc mała ląduje w sytuacjach zagrażających życiu. Poprzedzony jest turlaniem się po powierzchni, na której kot się aktualnie znajduje. Wyobrazić więc sobie możecie co się dzieje kiedy Tosieńka leży na książkach stojących na najwyższej półce w naszym domu, czyli na około 2,2m. Miejsca zbyt dużo na turlanie się tam nie ma więc kotka w ułamku sekundy ląduje na ziemi. Nie zawsze zorientujemy się na czas, nie zawsze dobiegniemy... Upadek jednak nie przerywa tosiostanu...W sumie nic go nie potrafi przerwać...
Jest to stan bardzo uciążliwy dla nas, jest wiele przyczyn ale chyba najbardziej irytującą z nich jest lanie potoków śliny w trakcie przytulanek...
...jak wściekły pitbull...
Tosiostan może być samoistny, bądź wywołany. Te pojęcia wydają się nam jasne dla każdego czytelnika, nie będziemy więc ich wyjaśniać.

Tosiostan naaniowy. Występuje bardzo często. Przynajmniej kilka razy na dobę.

Obrazek

Tosiostan nakrzyśkowy, zdarzający się w naturze niezwykle rzadko, jednak mozliwy do zainicjowania. tu akurat samoistny.

Obrazek

Przedsenna medytacja

Obrazek

A to rzeczona wcześniej najwyższa w domu półka.
...bo przecież można i tak.

Obrazek


PS> Pewnie zauważyliście, że większość zdjęć ma różowawą poświatę. Związane jest to z tym, że nad roślinkami świecą świetlówki, które od 9 do 17 cały dom wypełniają różowawym światłem. Cóż... ...uroki zimy <zły>

: 04 gru 2008, 00:55
autor: Mago
Piękne są Wasze kociaste.
Franio faktycznie zbliża się do postury Zagłoby ;-) ale który brytek tego nie robi <mrgreen>
Żartuję sobie... Franio jest superowy!
Tośka wygląda jak pączek w maśle. Śliczna, zadbana koteczka :-)

: 04 gru 2008, 08:28
autor: Jo`Ann
[shadow=orange]Franek[/shadow] niesamowicie wyrósł - piekny kocurek!!!
[shadow=violet]Tosinka [/shadow]- przesłodka, zwłaszcza w tosiostanie nakrzyśkowym ;-)

: 04 gru 2008, 09:20
autor: olska
No no no..... piękne koty :-D Pozdrowienia dla Was!