Strona 21 z 107

: 11 sty 2012, 21:15
autor: Ania_83
Dzisiaj Lunka tak mnie lizała nad ranem że myślałam że ktoś mnie papierem ściernym trze <lol>
A poniżej jeszcze pare zdjęć mojego skarba :)

[img]https://lh6.googleusercontent.com/-3tnc ... 72.JPG[img][/img]

[img]https://lh3.googleusercontent.com/-ruG5 ... 73.JPG[img][/img]

Tu mi trochę białeczko wyszło.. <shock>
[img]https://lh4.googleusercontent.com/-HL4m ... 75.JPG[img][/img]

No dawaj to jedzenie, a nie pstrykasz tylko zdjęcia i nic innego nie robisz :-?

[img]https://lh5.googleusercontent.com/-ZJIW ... 82.JPG[img][/img]

A co tam masz?? <roll>

[img]https://lh4.googleusercontent.com/-NGFq ... 93.JPG[img][/img]

A tutaj to już mi się chce spać.. <święty>

[img]https://lh4.googleusercontent.com/-6LNV ... 80.JPG[img][/img]

Pozdrawiamy :kiss:

: 11 sty 2012, 21:31
autor: Sonia
Taki maluszek, a jaki ładny kolor oka już jej się robi :kotek:

: 11 sty 2012, 21:34
autor: Hann
To prawda, oczko ma wyjątkowe. Futerko też cudnie liliowe. Śliczna mała <zakochana>
A kuwetka mega elegancka <mrgreen> Aż mi się przez chwilę taka zamarzyła... Potem pomyślałam o utrudnionym sprzątaniu i odezwał się we mnie leniuszek <lol>

: 11 sty 2012, 21:40
autor: kotku
Też uważam, że ma oczka wyjątkowe. Jest prześliczna. I w ogóle jestem teraz podczas tygodniowej rozłąki z Tośkiem i jak widzę takie słodkie maleństwo, które tak jak mój urwis jest czasem diabołem i całuje jak tarka to mi się tak okrutnie tęskni...
Zdjęcia super super!

: 11 sty 2012, 22:03
autor: Ania_83
Hann pisze: A kuwetka mega elegancka <mrgreen> Aż mi się przez chwilę taka zamarzyła... Potem pomyślałam o utrudnionym sprzątaniu i odezwał się we mnie leniuszek <lol>
A mi się póki co dobrze sprząta - przez drzwiczki których nie ma i nie wiem czy założę - no ale ja mam jednego kociaka :-> i otwór jest sporawy :-)
Dziękujemy :)

: 11 sty 2012, 22:06
autor: Ania_83
kotku pisze:Też uważam, że ma oczka wyjątkowe. Jest prześliczna. I w ogóle jestem teraz podczas tygodniowej rozłąki z Tośkiem i jak widzę takie słodkie maleństwo, które tak jak mój urwis jest czasem diabołem i całuje jak tarka to mi się tak okrutnie tęskni...
Zdjęcia super super!
bidaku, nie martw się niedługo zobaczysz swojego kochanego urwiska.
Dzisiaj Lunka tak skakała do takiego nadkruszonego miejsca na ścianie (było do poprawki po malowaniu) że jeszcze więcej tynku zdrapała.. <shock> I teraz to już na pewno trzeba od nowa zagipsować i pomalować :-/ No ale jak teraz tak ślicznie leży na mnie lub przytulona do mnie i koniecznie szturcha mnie łapką żebym ją przytuliła, miziała itd to wszystko jej wybaczam. <lol>

: 12 sty 2012, 01:34
autor: Dracanka
Ale świetna zabawowa mała <lol> Widac , że ją energia rozpiera, fajnie to oddałaś na zdjęciach :-) Suuuper :kotek:

: 12 sty 2012, 17:42
autor: kotku
Ania_83 pisze: ... No ale jak teraz tak ślicznie leży na mnie lub przytulona do mnie i koniecznie szturcha mnie łapką żebym ją przytuliła, miziała itd to wszystko jej wybaczam. <lol>
No bo jak tu takiej ślicznotce o takich wielkich, okrągłych oczkach, czegokolwiek nie wybaczyć? <serce>

: 13 sty 2012, 13:50
autor: Ania_83
Wczoraj Lunka została pierwszy raz sama w domu, podczas gdy ja poszłam do pracy. Moja Babcia która wcześniej nas odwiedziła zaoferowała się że może przyjść do niej jak mnie nie będzie <lol> (wcześniej średnio podzielała mój zachwyt że będę miała kotka..). Ja wyszłam o godzinie 8 rano, a Babcia przyjechała przed 12. I tu mnie Lunka zszokowała <shock>
Gdy Babcia weszła do mieszkania, zajrzała gdzie jest koteczek, Lunka też zajrzała, zrbiła wielkie oczy i zwiała gdzie pieprz rośnie ! Schowała się za komodą w malutkim ciasnym kąciku i nie wychodziła przez dość długi czas.
Babcia do mnie zadzwoniła bo sama się zmartwiła i ja już w te pędy chciałam się zwalniać z pracy bo mój koteczek biedny siedzi przestraszony za komodą ;-( Dziwne jest to o tyle że ktokolwiek przychodził, ona zachowywała się jakby nikogo nie było, nawet się przytulała do tych osób, była bardzo przyjazna i niczego się nie bała, a tu masz baba placek <shock>
Odczekałyśmy trochę i maluśka wyszła z zakomody, pokazała się, ale jak babcia się odezwała do niej to znowu zwiała. Potem powoli wychodziła, chowała się, znowu zaglądała i już się trochę uspokoiłam.
Gdy przyszłam do domu to już leżała na kanapie niedaleko Babci, wcześniej się bawiły itd, choć nie pozwalała sobie na specjalne pieszczoty.

Biednej Luneczki nie chciałam na pierwszy dzień zostawiać samej na te ok 8 godzin, a tu wyszło że jeszcze bardziej się przestraszyła. ;-( Ale teraz juz jest ok, poznaje Babcię i akceptuje.
Wymiiałam ją, a potem zasnęła przytulona do mnie na kolankach moooocnym snem :)

Babcia w szoku że ode mnie nie ucieka, że sie przytula i że kot tak ludzi poznaje <rotfl>, a na koniec powiedziała - wiesz.. nawet polubiłam tą Twoją Lunkę <klaszcze>

: 13 sty 2012, 13:55
autor: Sonia
Ale masz fajną tą koteczkę :-) A do babci się przyzwyczai w końcu. Widocznie był to dla niej pierwszy szok, że jest ktoś "obcy" wtedy, gdy Ciebie nie ma. To było dla niej pewnie nowością, bo zawsze jak ktoś obcy przychodził, to Ty byłaś przecież przy niej.